Ostatni odcinek Landmark Live przyniósł kilka ciekawych informacji odnośnie dlaczego ‚patch’ nie jest aktualizacją i kiedy spodziewać możemy się wsparcia dla wielu rdzeni.

Zgodnie z wyjaśnieniem SmokeJumpera ‚patch’ to nic innego jak poprawka, na przykład gdy gracze odkrywają poważny problem, który nie został wyłapany przez dział QA i musi być natychmiast naprawiony. Na obecną chwilę ekipa Landmarka wprowadza do gry co-tygodniowe aktualizacje, czyli nowe rzeczy trafiają na serwery Beta kazdego tygodnia. Owszem czasami wymagają one poprawek.

Developerzy Landmarka zaczynają rozmawiać o aktualizacjach nawet dwa miesiące wcześniej. Istnieje wiele elementów, które wpływają na siebie i tworzą coś co zobaczą gracze. Coś takiego jak wprowadzenie wody jako materiału do budowy, zajęło ekipie Landmarka 6 tygodni pracy. Często w trakcie prac muszą oni przekierowywać swoje zasoby aby pracować nad problemami, które akurat się pojawiły co może opóźnić plany wprowadzenia jakiegoś elementu. Na przykład, niedawno wprowadzono pewne korekty do BluePrint.

Kiedy prace zbliżają się do końca, i więcej szczegółów jest opracowanych, developerzy muszą upewnić się, że dane, grafiki oraz kod zostanie wprowadzony do odpowiednich części środowiska gry. Gdy wszystko zostanie poprawnie wprowadzone, elementy te trafiają do działu jakości QA. Przechodza one proces testowania i raportowania błędów.

Wielowątkowy rendering jest doskonałym przykładem tego, jak nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem w rozwoju gry. Developerzy zaplanowali aby wprowadzić go do gry wcześniej, jednakże gdy zmiany trafiły do testerów odkryto wiele błędów i potencjalnych problemów. Dlatego też wprowadzenie zostało opóźnione i nie wiadomo, czy trafi na serwery Landmarka także w tym tygodniu.