Do dnia dzisiejszego nie ma chyba żadnego innego projektu, który zgromadziłby przez datki publiczne, tyle środków co Star Citzen Chrisa Robertsa.

W tej chwili jest to ponad 85 milionów dolarów, z czego 83 miliony zostały zgromadzone już po zakończeniu kampanii na Kickstarter, która miała miejsce w 2012 roku.

Od tego momentu Roberts Space Industries sprzedaje dostęp do gry, czy raczej do poszczególnych elementów gry, które mają połączyć się w całość w momencie jej premiery. Oprócz tego sprzedawane są wirtualne przedmioty, w tym statki kosmiczne, które osiągają wręcz zawrotne ceny. Jeden z ostatnio sprzedawanych statków kosmicznych to Genesis Starliner, który może pomieścić 8 członków załogi i do 40 pasażerów – cena jedynie 400$. Co ciekawe, na poczatku statki sprzedawane w sklepie RSI za $ miały stworzone fikuśne reklamy, teraz RSI reklamuje je jedynie pracami koncepcyjnymi.

Mimo, że rzeczy sprzedawane w sklepie RSI są dość drogie, to Chris Roberts spodziewa się, że do końca 2015 roku zbierze 100 mln $.

Osoby, które wsparły rozwój tej gry z niecierpliwością oczekują na dostęp do obiecywanych przez Chrisa Robertsa elementów. Na ten moment gracze maja dostęp do Arena Commander, ale obietnice Robertsa są znacznie większe: wielki świat podobnie jak w innych grach MMO, kampania dla jednego gracza zwana Squadron 42 oraz tryb gry FPS – Star Marine.

I cała drama wokół Start Citizena rozpoczęła się właśnie od trybu Star Marine, który ogłoszony został w 2013 roku jako nagroda za zebranie 20 mln $. Tryb ten został opisany jako połączenie Counter Strike, Rainbow Six, Arma, Delta Force oraz Kill Zone. Element ten stał się jednak czymś ważniejszym niż zwykłym dodatkiem do gry. Elementy jego kodu mają pozwolić na wsiadanie i wysiadanie ze statków, poruszanie się w otwartym świecie gry, czy nawet granie w kosmiczną piłkę.

Fani Star Citizena spodziewali się dostępu do tego trybu gry na wiosnę 2015, ale niestety – 27 czerwca Chris Roberts ogłosił, że Star Marine został opóźniony na czas nieokreślony.Większość osób, które wsparły ten projekt nie widzi zastrzeżeń do tego komunikatu, ale znalazły się też osoby, którym nie spodobała się ta informacja.

Jedną z tych osób był nieznany mi wcześniej Derek Smart, który okazał się być developerem gier. Gier, które nie odniosły wielkiego sukcesu. Ostatnia z nich, nad która trwają obecnie prace – Line of Defence, jest chyba nawet porażką, zważywszy na to, że w czerwcu zagrały w nią 4 osoby

dereksmart

No cóż, Dereka Smarta można z pewnością opisać jako osobę bardzo kontrowersyjną, nie zdolną przyjąć krytyki i słynną z wybuchów złości. Jednakże ze względu na to, że pracował nad kilkoma dużymi projektami, jest też z pewnością osobą, która może ocenić ambicje jakie ma Chris Roberts tworzący Star Citizena.

Na poczatku lipca na swoim blogu opublikował on długi esej w którym to stwierdza, iż nie wierzy, że Start Citizen kiedykolwiek zostanie zrobiony w ten sposób w jaki jest teraz reklamowany.

Nie chcę nikogo obrażać, ale powiem to co myślę: w mojej opinii, ta gra, w ten sposób jaki jest reklamowana, nigdy nie zostanie zrobiona. Nigdy. Nie ma żadnego developera, który byłby w stanie zrobić grę w tym formacie za mniej jak 150 mln $. Oryginalna wersja, którą wsparłem w 2012 roku była do wykonania. Nowa wizja? Nie ma szans. Strona techniczna tej gry przekracza możliwości GTA V, nie wspominam już nawet o Halo. Czy macie pojęcie jakie są koszty zrobienia takich gier i jak długo to zajmuje? Wiecie ile gier kosztowało 50 mln $ i stworzenie ich zajęło prawie 5 lat? A nie były one nawet w zbliżone w rozmiarze do Star Citizena.

W poście tym Smart opisuje własne problemy w tworzeniu gry oraz ocenia to co widział w trakcie rozwoju Star Citizena jako osoba, która wsparła tą grę na Kickstarter.

To jednak nie koniec narzekania na Star Citizen w wykonaniu Dereka Smarta. W kolejnym długim poście opublikowanym na swoim blogu wyraża on głębokie zaniepokojenie rozwojem tej gry oraz wzywa osoby wspierające ten projekt do tego by się obudziły i zaczęły zadawać pytania. Wyjaśnia także dlaczego według niego Cloud Imperium Games Corporation, jak i wszystkie podległe mu podmioty, powinny zostać sprawdzone. Szczególnie, zważywszy na to, że w ostatnim miesiącu z firmy odeszło sporo osób, w tym producenci gry Alex Mayberry i Travis Day, oraz Community Manager Jenny Varner.

Z wszystkich informacji, jakie ostatnio zostały odkryte, wynika, ze Star Citizen ma wszystkie zadatki na klapę i zakończenie się katastrofą. Katastrofą, która – jeśli tak się stanie, będzie jeszcze bardziej szokującym wydarzeniem niż upadek 38 Studio w 2012 roku.

Dodatkowo Smart przedstawił swoje obawy o zarządzanie w korporacji CIG, takie jak zatrudnianie rodziny, oraz wezwał osoby, które wsparły projekt do zażądania zwrotu wpłaconych pieniędzy, a nawet złożenie skargi do Federalnej Komisji Handlu.

Jako osoby, które wsparliśmy ten projekt domagamy się:

  1. Ujawnienia szczegółów podróży prywatnymi samolotami oraz rachunków, w tym tych z banków zagranicznych. Pozwolenia na zatrudnienie przez nas niezależnego księgowego w celu audytu firmy.
  2. Ujawnienia prawdziwego stanu projektów – co i kiedy zostanie opublikowane.
  3. Ujawnienia prawdziwego harmonogramu realizacji tego projektu.
  4. Stworzenie strony umożliwiającej wycofanie podarowanych pieniędzy przez osoby, które tego się domagają.
  5. Przyznanie w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, że rozmiar tego projektu został znacznie zmieniony od czasu kampanii na Kickstarter w 2012 roku.
  6. Wstrzymanie zbierania funduszy, do momentu kiedy obiecywane elementy gry zostaną udostępnione osobom wspierającym. Innymi słowy – zaprzestanie sprzedaży wirtualnych przedmiotów i branie pieniędzy, za coś co jeszcze nie istnieje.
  7. Zaadresowania problemów związanych z nepotyzmem w firmie przy zatrudnianiu niewykwalifikowanych członków rodziny na kluczowe elementy tego projektu. W związku z tym proszę o wyjaśnienie korzyści z promowania brata na stanowisko producenta, a także jego pensji i bonusów wynikających z umowy oraz z zatrudnienia żony na stanowisko, na które nie jest wykwalifikowana, szczególnie, że w departamencie tym pracuje sporo osób z większym doświadczeniem niż ona.

No cóż, po tym wpisie CIG chyba miało już dość Dereka Smarta i postanowiło zrefundować mu jego wpłatę z kampanii na Kickstarter, a jednocześnie zbanować jego konto w Star Citizen.

dereksmart-Star-citizen-refundJeden z developerów Star Citizena – Ben Lesnick, zabrał głos tłumacząc, że zwrot 250$ dla Dereka Smarta nie był tak naprawdę refundacją, ale karą za jego zachowanie i jednoczesne promowanie własnej gry.

Całe to zamieszanie spowodowało, że jeden z członków społeczności Star Citizen postanowił zrobić nieformalne glosowanie, czy osoby wspierające ten projekt chciałby mieć zrefundowane wpłaty.

Na tą chwilę zagłosowało ponad 1100 osób z czego więcej jak 25% chciałoby mieć możliwość otrzymania refundacji. Co ciekawe, refundacji można domagać się jedynie z puli pieniędzy zebranych na Kickstarter, gdyż te zebrane bezpośrednio na stronie RSI są, zgodnie ze słowami Bena Lesnicka, praktycznie nie do odebrania.

Na tym jednak nie koniec wojny pomiędzy Derekiem Smartem, a CIG. W jednym z ostaniach tweetów Smart napisał, że wierzy, iż dzieje się coś groźnego – Cloud Imperium Games planuje zwrócić pieniądze wszystkim osobom, które wsparły tą grę na Kickstarter.

W dniu dzisiejszym Derek Smart opublikował kolejny esej na swoim blogu, w którym oskarża Chrisa Robertsa i jego firmę o nasłanie na niego bandy zwolenników i degeneratów.

Do tej pory CIG odmawia spełnienia żądań Smarta, który uważa to za zwycięstwo i dowód na wszelkie możliwe występki.

Wszystko to co zrobiliście, tylko upewnia mnie w przekonaniu, że pozbywając się mnie jako fundatora gry, macie coś do ukrycia. Mam zamiar wykupić pełna stronę w NY Times, aby to udowodnić.

Oczywiście ma do tego nową listę żądań:

  1. Ty i Twoja zona, Sandra Roberts, znana jako Sandi Gardiner, powinniście zrezygnować ze skutkiem natychmiastowym.
  2. Używając tych samych zasad na podstawie których zwróciliście mi moje pieniądze z kampanii na Kickstarter, natychmiast zwrócicie 2.134.374$ tym osobo, które o to poproszą.
  3. Dajcie osobom wspierającym możliwość zatrudnienia niezależnego księgowego i producenta wykonawczego, w celu zbadania kondycji finansowej firmy. Wyrażam chęć opłacenia kosztów. Oferuję ulokować 1 mln $ na rachunku powierniczym u wybranego adwokata, które mogą być użyte na ten cel.
  4. Jeśli to zignorujecie, im więcej czasu będzie mijać, tym więcej artykułów będę pisać i ujawniać to co wiem, co zakończy się prawdopodobnie postępowaniem cywilnym, tym samym zmuszając wszystkich do przyjścia do sądu i odpowiedzenia na te pytania.

No cóż, mogę powiedzieć, dawno nie było takiej dramy na rynku gier MMO. Sama jestem bardzo sceptycznie nastawiona do hype’u jaki panuje wokół Star Citizena, więc z pewnością będę ją śledzić 😉