Co się dzieje z terenami, które w trakcie wieloletnich wojen zostają bezpowrotnie zniszczone i nawiedzane przez duchy?

Wygląda na to, że takie obszary są w Pantheon: Rise of the Fallen przejmowane przez pracowite halflingi, gdyż stworzyły one sobie dom w Sorhiryth – krętym, pionowo usytuowanym mieście, pomiędzy masywnymi wieżami w Wild’s End. W mieście tym gracze natkną się na trzy podstawowe gałęzie niziołków: Esqap, klan Maidyn oraz Nothi, które żyją ze sobą we względnym spokoju.

Poza granicami miasta znaleźć można Wellpond – niezwykle głęboka kałuża wody, która nie została stworzona przez halflingi, ale jest naturalnie występującym zjawiskiem. Co ciekawe to odważni gracze odkryją w jej głębinach wiele fantastycznych i niebezpiecznych tajemnic.

Innymi wyróżniającymi się obszarami w Wild’s End są: Grovergrass – potężny labirynt ścieżek stworzonych przez gęste zarośla, Mad Moor – dom dla wielu podstepnych i niebezpiecznych stworzeń oraz Brama będąca głównym powodem dla którego halflingi osiedliły się właśnie w tym rejonie.

Trzeba powiedzieć, że strefa ta wygląda dość interesująco.

Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że w Pantheon: Rise of the Fallen możemy zagrać wcześniej niż w EverQuest Next, w którego powstanie już chyba wszyscy przestali wierzyć…