Nie sądziłam, że spodoba mi się Fallout 4. Pamiętam, że moje pierwsze odczucia względem tej gry nie były aż takie pozytywne, ale każda kolejna godzina wciągała mnie coraz bardziej w ten apokaliptyczny świat.

No cóż, z racji tego że przed świętami zepsuła mi się karta graficzna, a Fallout 4 nie chce uruchomić się na starej, którą to tymczasowo (na kilka miesięcy) włożyłam do komputera – mogę w tej chwili, co najwyżej poczytać o tych wszystkich kapitalnych modach tworzonych przez graczy.

Powiem Wam uczciwie, że nadal nie wiem, co czuję w stosunku do modów. Grając tyle lat w gry MMO, gdzie jakiekolwiek zmiany w kodzie gry są banowane, ciężko jest mi się przyzwyczaić do myśli, że ten rodzaj oszustwa w grze singleplayer jest dozwolony. Dziwne, prawda?

Z dnia na dzień gracze modyfikują Fallout 4 w coraz ciekawszy sposób. Dzięki użyciu ENB SweetFX udało się zmodyfikować grafikę tej gry na tyle, że przypomina tą znaną z Borderlands. Natomiast pewna użytkowniczka użyła szeregu modyfikacji i odtworzyła w Wasteland latające miasto Columbia, znane Wam z pewnością z BioShock Infinite.

Kolejny z fanów tego tytułu stworzył modyfikację Fallout 4 Seasons, która wprowadziła do Fallout 4 pory roku. I nie chodzi tu tylko o śnieg i zróżnicowaną kolorystykę, ale także rośliny zależne od pór roku, ilość liści na drzewach i inne podobne detale.

Fani Star Wars mogą zagrać jako Kylo Ren, a nawet TR-8R!

No i na koniec ciekawostka. Grając w Fallout 4 na pewno nie raz znaleźliście papierowe przed-wojenne pieniądze, prawda? Ale czy wiedzieliście, że mogą być one użyte jako śmiercionośna amunicja? Ja nie wiedziałam!

Junk Jet oraz wyrzutnia Rock-it (niestety nie znam polskich odpowiedników, gdyż grałam w wersję angielską) mogą użyć jako amunicji różnego rodzaju przedmiotów wliczając w to widelce, klucze, nożyczki, pluszowe misie, czy nawet wspomniane wcześniej pieniądze…

Ech, chyba tęsknię za światem Fallout 4… New Vegas, jakoś mnie nie wciągneło 🙁