Kolejna runda zwiedzania pierwszej planety w GRAV nieco mnie zaskoczyła.

Owszem, z wcześniejszych przygód wiedziałam, że znajduje się tam pustynia na której jakoś nie potrafię na razie przeżyć, ale tym razem odkryliśmy kilka innych ciekawostek.

Po pierwsze to w końcu odważyliśmy się wejść do tajemniczej kuli. Poprzednia, niefortunna wyprawa do tego miejsca nadal tkwi w mojej pamięci, tym rzem jednak poziom mojej postaci był wyższy więc założyłam, że jestem w stanie tam przeżyć. I nie myliłam się – ja przeżyłam 🙂

Co ciekawe, to wnętrze tej kuli nadal przypominało laboratorium obcych, z tym że układ korytarzy i pomieszczeń był inny. Wygląda więc, że wnętrza tych dziwnych obiektów jakie można napotkać w świecie GRAV, są za każdym razem generowane. Niestety, jak to bywa w grach w fazie alpha, czasami nie wszystko działa tak jak powinno – może na przykład zabraknąć ścian…

2016-02-05_00003

Po wyczyszczeniu laboratorium, a przynajmniej tego czego byliśmy w stanie, bo repop przeciwników był potwornie szybki, udaliśmy się dalsze zwiedzanie świata. Na naszej drodze natknęliśmy się na dziwne stwory, choinki z prezentami oraz na coś co wygląda jak mroźna kraina. Niestety, ze względu na to, że obecnie moje ustawienie graficzne są dość niskie, nie widziałam wszystkich efektów, a do tego była noc, a noc w GRAV jest naprawdę ciemna. Mroźna mgła obecna w tej krainie przyjemnie mnie zaskoczyła, mimo iż gwałtownie zaczęła spadać temperatura ciała mojej postaci i musieliśmy stamtąd uciekać.

Ucieczka zakończyła się dość tragicznie… Niechcący wjechaliśmy w miejsce gdzie urzędowała dziwna wielka postać z czymś co wyglądało jak miecz świetlny… Niestety, z wrażenia, nie udało mi się zrobić screenshota.

Poniżej zamieszczam kilka screenshotów z naszych piątkowych przygód.

GRAV łączy w sobie elementy MMO i gier survivalowych, a do tego zachwyca wielkością may, olbrzymimi jaskiniami i tajemniczymi budowlami. Gdyby gra ta Was zainteresowała, to możecie ja obecnie zakupić w promocji na Steam 😉