Pewnie słyszeliście o Skyrim, bardzo popularnej, piątej odsłonie Elder Scrolls, gdzie możecie zabijać przeciwników krzycząc na nich?

Dzisiaj zamieszam historię, która może nie bardzo pasuje do tego bloga, ale uważam, że jest warta opisania. Oto jak się gra w RPG!

Podobno każdy kto grał w Skyrim (przyznaję się – ja nie grałam, bo byłam wówczas w 8-letniej fazie „liczy się tylko EQ2”) wie, że najlepsze przygody znajduje się odkrywając Tamriel, a nie podążając za głównym wątkiem fabularnym.

Kilka dni temu, jeden z graczy podzielił się swoim doświadczeniem jak to przez jakiś czas nie dbał o uratowanie Tamriel, ale za to podjął się morderczego wyzwania by ochronić swojego ukochanego psiaka przed nieuchronną śmiercią w tej grze. Zadanie to okazało się o wiele bardziej skomplikowane niż myślicie…

1

Od momentu kiedy usłyszałam o poniższej historii, zastanawiam się kto chciałby ograniczać się tylko do głównych misji, skoro zamiast tego można udać się na epicką przygodę ochraniania bezpańskiego psa?

Poniżej zamieszczam dalszą część opowieści i naprawdę warto ją przeczytać.

02

03

04

05

06

07

No to teraz skrót po polsku.

Patrick, grający żeńską postacią czarodziejki, znalazł psa Meeko, któremu umarł właściciel i postanowił go zaadoptować. Psiak był bardzo dzielny i zawsze pierwszy rzucał się do walki, co zaczęło przeprawiać jego nowego właściciela o ból głowy, bo ciągle musiał go ratować. Postanowił więc, że wybuduje dom, w którym to pies będzie mógł dożyc szczęśliwej starości. Zajęło mu to tylko 4 dni, po czym okazało się, że aby pies został w domu musi być zaadaptowany przez dziecko. Gracz udał się więc do sierocińca i odkrył, że jest on prowadzony przez kobietę znęcającą się nad dziećmi, więc ją zabił. Czyn ten uwolnił wszystkie dzieci i nie mógł już ich adoptować. Po długich podróżach znalazł bezdomną, porzuconą dziewczynkę, która została jego adoptowaną córką. Niestety, odmówiła przeprowadzki do domu z powodu braku łóżka. Gracz postanowił więc, że zbuduje nowy dom na brzegu jeziora, ale zanim mógł to zrobić musiał wykonać wszystkie misje dla lokalnej społeczności aby podarowali mu ziemię. Cały ten czas jego pies podążał za nim i wdawał się w każdą bójkę. Miesiące w grze mijają, smoki pustoszą krainę, a Patrick skupiony jest na nieruchomościach i zakładaniu rodziny.

W końcu, po dwóch miesiącach, udało mu się wybudować dom nad jeziorem i jego przybrana córka wprowadziła się do domu. Patrick wszedł ze swoim psem do domu czekając aż córka zaadoptuje Meeko, a ona w tym momencie zaadoptowała szczura. W międzyczasie gracz ten poślubił Mjoll aby stała się dobrą matką dla jego przybranej córki, i co dziwne, do domu wprowadził się także jej przyjaciel Aerin. Kolejnym etapem było znalezienie syna, który chciałby zaadoptować jego psa. W tym momencie plan zadziałał – chłopak polubił psa, pies polubił chłopaka i gracz mógł udać się w końcu na ratowanie Tamriel.

Prawie… Podsłuchał on bowiem jak Aerin – kolega jego żony. krzyczy ciągle na jego ukochanego psa, więc postanawia go postraszyć. Niestety, Patrick troszkę się przeliczył, wypchnął go do kręgu nekromantów i Aerin zginął. Widziała to wszystko jego żona, która go zaatakowała i aby jej nie zabić gracz musiał przed nią uciekać. W taki oto sposób Patrick ma w Skyrim dom, żonę, adoptowaną córkę ze szczurem oraz syna, który adoptował jego psa i już nigdy nie może wrócić w to miejsce…

meeko-2

Zazdroszczę mu takiej przygody w tej grze. I wiecie co? Okazuje się, że Patrick gra w Skyrim już cztery lata i ciągle znajduje coś nowego do zrobienia!

Można powiedzieć, że ja mniej więcej podobnie gram w TESO – mam 18 poziom i zwiedziłam tylko połowę Glenumbry, bo ciągle mam coś do roboty. A to trzeba coś ugotować, a to włamać się do domów, a to skrzynek ze skarbami poszukać, a questy są już szare… Szkoda, że nie ma możliwości wyłączenia zdobywania XP w tej grze 🙁