Wiecie, że lubię zwiedzać i odkrywać nowe nieznane krainy. Chociaż nie zawsze tak było…

Pamietam, że gdy pierwszy raz zalogowałam się do EverQuest 2 zostałam porażona wielkością i złożonością tej gry. To była miłość od pierwszego spojrzenia. Trwało to kilka dobrych lat i o ile na początku cieszyła mnie eksploracja, to od momentu gdy zaczęłam rajdować liczyło się tylko i wyłącznie jak najszybsze wbijanie leveli aby móc udać się do nowych instancji. Na sam koniec nie potrafiłam nawet już spojrzec na questy. Nienawidziłam każdego z nich bez względu jak bardzo zachwalane były przez graczy i devsów.

TESO_20160507_stroj

Z The Elder Scrolls Online jest inaczej. Być może potrzebowałam czasu by odpocząć od tego pędu i nudnych powtarzających się misji. Tutaj każda misja sprawia mi przyjemność, a pełen podkład dźwiękowy sprawia, że staram się wszystko czytać i słuchać. Zrobiłam wszystkie misje w Stros M’kai, Betnikh i Glenumbrze oraz zwiedziłam każdy zakątek (oprócz mostu, ale ja tam jeszcze wrócę)…

Tak mi się przynajmniej wydawało, do czasu gdy na monitorze mojego męża nie przyuważyłam ikony na mapie Glenumbry, której u mnie jeszcze nie było! To mogło oznaczać tylko jedno – nadal są miejsca w tej zonie, do których nie zajrzałam.

TESO_20160509_Glenumbra

Widzicie, bo moja połówka też wciągnęła się w TESO i już pierwszego dnia nauczył się jednego: w tej grze trezba kraść aby do czegoś dojść – przynajmniej na niskich poziomach. I zgadnijcie, kto go tego nauczył? I pokazał najlepsze miejsca do kradzieży w Daggerfall?

To byłam JA – przyznaję się 🙂

Natomiast nie podoba mi się do końca, że poszedł na łatwiznę i pościągał różnego rodzaju addony. To właśnie dzięki nim widzi na mapie wszystkie skyshardy, miejsca do odkrycia i gdzie można znaleźć questy. Irytuje go zwiedzanie i woli udawać się bezpośrednio tam, gdzie jest coś do zrobienia. Tia – jego styl grania w TESO jest zdecydowanie odmienny od mojego. I jest OK.

Może jestem tylko delikatnie rozczarowana, tym, że pomimo wielu godzin spędzonych w Glenumbrze, jakimś cudem nie odkryłam miejsca do tworzenia setu Ashen Grip. Ominęłam je. Do teraz.

Mam nadzieję, że nie przegapię niczego w Stormhaven.

A jak to z Wami jest? Wolicie odkrywać, czy też mieć wszystko zaznaczone na mapie?

TESO_20160429_Stormhaven