Pamiętacie jeszcze Divergence Online? Małe MMO, tworzone przez dwie osoby, które to miało być duchowym następcą Star Wars Galaxies?

Zapowiedź tej gry wyglądała naprawdę obiecująco, szczególnie dla osób lubiących klimaty sci-fi. Akcja osadzona została w roku 2330. Gracze mogą się wcielić w Człowieka lub Syntetycznego, który to może przyjąć kilka postaci włączając w to olbrzymie roboty, cybernetyczne Veli Vidicator lub genetycznie ulepszone Lokri. Pomysł świetny, tym bardziej, że w ekonomia gry oparta została na przedmiotach wytwarzanych przez graczy z surowców przez nich zebranych. A do tego do dyspozycji graczy jest mnóstwo różnych profesji począwszy Łowcy Nagród, poprzez Tancerza, aż do Wytwórcy Narkotyków.

Kolejny następca SWG: Divergence Online

No cóż, po wielu perturbacjach gra ta trafiła na Steam Early Access i, chyba ku zaskoczeniu twórców, nie okazała się sukcesem. Koniec końców, twórcy stwierdzili, że z gry tej nie da się wyżyć i dlatego też postanowili stworzyć nową grę z gatunku, który jakimś cudem jest tak długo na fali – survival. Divergence: Year Zero oczekuje obecnie na głosy fanów na Steam Greenlight.

Akcja tej gry rozgrywać się ma zaraz po wielkiej katastrofie, która zniszczyła zachodnie wybrzeże USA. Gracze będą musieli przeżyć ataki dzikich zwierząt oraz ludzi zarażonych wirusem Solitus, który to został stworzony w laboratoriach Silicon-Valley. Year Zero oferować będzie kilka nowych systemów, jakich nie było dotychczas w Divergence, takich jak chociażby oswajanie wierzchowców, czy też możliwość stworzenia pojazdów.

 

Czy ja dobrze wróżę temu tytułowi? Naprawdę nie chcę być pesymistką, ale powiedzmy sobie uczciwie – twórcy tej gry nie należą do najprzyjemniejszych i bardzo źle reagują na wszelka krytykę. Pocieszające jest jednak to, że wszystkie osoby, które posiadają Divergence Online, uzyskają automatyczny dostęp do prequela.