Ten tydzień z pewnością należał do ekipy The Elder Scrolls Onlineogłoszenie dodatku Morrowind i przyszłotygodniowe rozszerzenie, które doda housing, z pewnością podbiją serca graczy.

Może jednak nie do końca jest aż tak różowo, gdyż wielu posiadaczy ESO+ nie do końca jest zadowolonych ze zmian, jakie zapowiedziane zostały w najnowszym liście producenta.

Zacznijmy jednak od początku.

Trzeba powiedzieć, że 2016 był z pewnością wspaniałym rokiem dla The Elder Scrolls Online, przyciągając do niej wielu nowych graczy. Rok 2017 ma być jeszcze lepszy, bo zgodnie ze słowami Matta Firora,

Już od jakiegoś czasu Zenimax wprowadza do gry nowe pomysły, jak chociażby One Tamriel, a wszystko po to by upewnić się, że The Elder Scrolls Online pozostanie niesamowite i istotne. W tym roku jednak planuje wprowadzić zmiany dotyczące dostarczania graczom nowej zawartości.

W przeszłości twórcy gry wydawali rocznie cztery główne aktualizacje, z których większość powiązana była z płatnymi rozszerzeniami, zwanymi DLC. W ten sposób dodano do gry między innymi Orsinium, Gildię Złodziei, czy Mroczne Bractwo. Ten tryb z pewnością pasuje do mniejszych aktualizacji, ale nie jest odpowiedni do wprowadzania nowych systemów, czy też klas. I właśnie dlatego, Zenimax postanowił, że raz na rok gracze będą mieli dostęp do olbrzymiego rozszerzenia.

W każdej innej grze ten rodzaj rozszerzenia nazwany by został dodatkiem, ale zważywszy na to, że The Elder Scrolls Online znacznie różni sie od innych gier MMORPG, to zdecydowano przyjąć nazwę „Rozdziały”. Każdy rozdział będzie mieć własna fabułę oraz strefę, bez konieczności podróżowania do wcześniejszych zon jakie znajdują się w tej grze. Zawartość rozdziałów nie będzie zależna od poziomu postaci, a to oznacza, że będzie można udać się tam nawet na nowej postaci.

Rozdziały dodawać będą do gry nowe systemy, nowe klasy oraz mnóstwo nowych treści. Dla przykładu ESO: Morrowind zawiera w sobie nową klasę, Battlegroundy i nową linię fabularną, nie wspominając o kilku nowych strefach do zwiedzenia.

Jak na olbrzymie rozszerzenie przystało, każdy Rozdział dostępny będzie w sprzedaży detalicznej i zawierać w sobie będzie podstawkę gry. Wszystkie standardowe DLC nadal będzie można kupować za Korony z Crown Shop i dostępne będą dla posiadaczy ESO+, ale nowe Rozdziały dostępne będą jedynie poprzez zakup od dystrybutorów w sprzedaży detalicznej lub też ze sklepu Zenimax. Oznacza to, że subskrybencie ESO + otrzymają w tym roku dostęp do dwóch DLC, a Morrowind będą musieli zakupić.

Z racji tego, że Zenimx planuje wprowadzać co roku Rozdziały do gry, dlatego też zmieniony zostanie tryb dostarczania kolejnych rozszerzeń. W planach nadal jest wprowadzanie czterech dużych aktualizacji rocznie, ale DLC pojawią się w grze w I, III i IV kwartale, podczas gdy II kwartał roku zarezerwowany został na kolejny Rozdział.

Oznacza to, że w 2017 roku gracze The Elder Scrolls Online spodziewać się mogą następujących aktualizacji:

  • już w przyszłym tygodniu Homestead, czyli housing;
  • rudział ESO: Morrowind w czerwcu
  • rozszerzenie (DLC) z instancjami grupowymi w III kwartale;
  • rozszerzenie (DLC) dodające nową zawartość w IV kwartale.

Rozdziały to nie jedyny temat poruszony przez Matta Firora. Dla wielu osób, szczególnie tych lubiących walki PvP, lagi w Cyrodill są dość dużym powodem frustracji. Zgodnie z jego słowami, ekipa The Elder Scrolls Online ma w planach zająć się tym problemem, poczynając od wydajności systemów i klienta gry w dużych walkach, aż po balans setów i klas.

To jest nasz priorytet, ale jako, że kwestie te są niezwykle skomplikowane, będziemy myśleć nad ty, w jaki sposób niektóre z systemów współgrają ze sobą – zmiany tej wielkości nie mogą być szybko wprowadzane.

I co o tym myślicie Panie i Panowie? Czy będziecie kupować Rozdziały, czyli dodatki do tej gry? Czy myślicie, że ESO+ powinno dawać także dostęp do Rodziałów?