Wiecie, znów wciągnęłam się w The Secret World, ale tylko na kilka wieczorów. Powstrzymałam się bo zdałam sobie sprawę, że gdy Funcom wyda Secret World Legends, to będę po raz kolejny robić te same misje. I mogą mi one w końcu obrzydnąć…

Tak naprawdę  to zalogowałam się do The Secret World aby upewnić się, że będą mogła używać swojego dotychczasowego nicka. I pewnie Was zaskoczę, gdy Wam powiem, że nie chodzi tutaj o Kinya, ale o… Ksantypa. Jakoś bardziej mi ten nick pasował do tego świata pełnego mrocznych tajemnic.

No więc, zalogowałam się na chwilkę, ale skoro już byłam w grze, to postanowiłam się rozejrzeć. I zanim się obejrzałam robiłam jedna misję za drugą, rozwiązując zagadki związane z Facetami w Czarnych Vanach, sabotując ich pola ochronne oraz próbując się dowiedzieć kim naprawdę jest tajemniczy Ellis z obsługi lotniska. Ot, takie tam w prawie normalne zadania.

Prawie, bo misje w The Secret World z pewnością nie są podobne do tych z innych gier. Przynajmniej jeśli chodzi o misje śledcze oraz sabotażowe. W obu trzeba łączyć fakty oraz wskazówki jeśli chce się je rozwiązać. A do tego trzeba korzystać z przeglądarki, aby móc znaleźć niektóre informacje w sieci. Bo widzicie, Funcom przeszedł samego siebie i tworząc tą grę oraz jej misje, stworzono także strony wielu wymienianych firm, czy też postaci.

Weźmy na przykład takiego Kitsune Hayabusa. Zadanie wyglądało na proste – włamać się do jego komputera. Wszystko pięknie i ładnie, poza małym szczegółem – facet jest martwy, a jedyna podpowiedź jaką otrzymujemy to „imię mojej żony”.

No i niby skąd mamy wiedzieć jakie było imię jego żony? Nie, nie z podpowiedzi i rozwiązań, jakich jest pełno w sieci, ale dzięki temu, że zerkniemy na stronę korporacji, dla której pracował: Grupa Orochi.

To właśnie na tej stronie można sprawdzić każdego pracownika tej olbrzymiej, międzynarodowej korporacji, a że przy ciele Kitsune znaleźliśmy także jego legitymację z numerem identyfikacyjnym, to rozwiązanie tej zagadki jest bardzo proste 🙂

I chociaż w The Secret World istnieje wiele różnych typów misji, to właśnie te śledcze wyróżniają się i sprawiają, że gra ta jest naprawdę wyjątkowa. Zamiast polegać na bezmyślnym zabijaniu aby osiągnąć cel, akurat te misje wymagają sporo wysiłku oraz cierpliwości. I chociaż większość z nich jest trudna i może być frustrująca, to gdy uda się nam je w końcu samodzielnie rozwiązać, odczuwamy niesamowitą radochę. Naprawdę. A przy tym uczymy się sporej ilości nowych rzeczy: łaciny, nut, Biblii, emotek w grze i wielu innych.

I właśnie dla tych misji, warto abyście zagrali w darmowy Secret World Legends. Na razie nie wiadomo, kiedy będzie on miał swoja premierę, ale na pewno Wam o tym doniosę 😀