Pamiętacie, gdy John Smedley, wieloletni prezes DayBreak Games Company (dawne SOE), po odejściu z tej firmy, ogłosił światu iż założył własne studio, które pracuje nad dwuwymiarowym MMORPG Hero’s Song?

Pamiętacie gdy w styczniu anulowano nieudaną zbiórkę pieniędzy na Kickstarter na ten projekt. Zresztą podobna sytuacja miała się z kampanią na Indiegogo. Co ciekawe do studia Smedleya – Pixelmage Studio, dołączyło w tym roku kilka osób pracujących wcześniej nad H1Z1: Just Survive, czy też PlanetSide 2.

No cóż – jesli nie pamiętacie tych wszystkich zdarzeń, to już nie musicie. Wczoraj Pixelmage Studio poinformowało, że nie będzie już kontynuować prac na Hero’s Song i kończy swe istnienie.

Co poszło nie tak? No cóz, chyba Smedley nie trafił w gusta graczy, bo po premierze na Steam Early Access jego gra nie przyciągnęła graczy i zabrakło funduszy na dalsze prace.

Z jednej strony troszkę żal, bo Hero’s Song oferowała naprawdę unikalny system rozgrywki, gdzie każdy gracz mógł stworzyć swój własny świat, zasiedlić go rasami oraz zaprosić do niego swoich przyjaciół. Ta unikalność nie wystarczyła niestety aby przyciągnąć większą liczbę fanów. Zresztą nie oszukujmy się, grafika była nieco… meh.

Myślicie, że Smed się podda, czy powróci z kolejnym pomysłem? Na przykład na kolejną grę w stylu któregoś z H1Z1, bo ten pomysł akurat mu wyszedł 😀

 

2 KOMENTARZE

  1. Nie oszukujmy się… osoby znające Landmark i EQ Next… znają jego… – to było obiecujące

    Ta gra „Hero’s Song” zeby chociaż trochę przypominało z odświeżona grafiką Ultime Online z takimi mechanizmami generowania świata itp.. to było by coś… a tutaj dziwna mieszanka stylu graficznego – nie moje gusta ..

  2. Sterowanie postacią samą myszką mnie odrzuca. Takie coś to w rts’ach i starych crpg mogę znieść a nie w nowych mmo. Wystarczyłoby żeby postacią chodziło się WSADem a kierunek ataku wyznaczało się za pomocą myszki i już bym lepiej spojrzał na taką grę.

Comments are closed.