Mimo wielkich planów wykorzystania do maksimum darmowego weekendu w GRAV, nie udało mi się ich zrealizować – mój pies miał zgoła inne plany.

Nie cały weekend jednak był zmarnowany, gdyż udało mi się zalogować do tego powstającego dopiero sandboxa i muszę powiedzieć jedno – dawno tak dobrze się nie bawiłam.

Po zalogowaniu do wyboru miałam opcje singleplayer i multiplayer – wybrałam to drugie, i jak się pewnie spodziewacie, serwer PvE. Moja postać pojawiła się w kolorowym, dziwnym świecie i do dyspozycji miała odrobinę surowców oraz podstawową broń. Szybko odkryłam jak zbiera się surowce w tej grze, że noc jest naprawdę ciemna, a jeśli burczy mojej postaci z głodu w brzuchu to wystarczy rozpalić ognisko i zatańczyć. Ewidentnie taniec rozwiązuje wszystkie problemy…

GRAV--2015-11-13-Kinya-1

Gra ta oferuje coś, co uwielbiam najbardziej – możliwość zwiedzania świata bez konieczności wykonywania tysiąca questów. Owszem, tak jak i w innych grach survivalowych, także i w tej grze należy zbierać surowce aby móc cokolwiek sobie wytworzyć. Muszę jednak powiedzieć jedno – zbieranie surowców  w tej grze jest prawdziwą przyjemnością, głównie ze względu na wspaniałe widoki oraz różnorodność środowisk.

Również stworzenia zamieszkujące tą pierwszą planetę, bo tylko ją zwiedzam na obecną chwilę, są dość ciekawe. Nie są one na tym etapie zbyt mądre, ale mam nadzieję, że AI zostanie poprawione, a na ten moment podobają mi się zastosowane przez twórców tej gry rozwiązania, które maja wpływ na to kiedy i gdzie pojawiają się dane stworzenia.

To właśnie dzięki zabijaniu stworzeń uzyskujemy dostęp do kolejnych blueprintów i możemy tworzyć coraz bardziej zaawansowane przedmioty. Udało nam się z PolicMajstrem stworzyć całą bazę pełną różnego rodzaju przedmiotów związanych z profesjami i rzemiosłem, ale niestety – okazuje się, że nawet na serwerze PvE wszystkie te przedmioty mogą zostać zniszczone przez innych graczy. Nasza baza już nie istnieje 🙁

GRAV--2015-11-13-Kinya-4

Musi być jakiś sekret zabezpieczania baz, którego jeszcze nie odkryliśmy…

Wracając do zwiedzania, to gracze do wyboru mają nie tyko planetę startową, ale także inne, które staja się dostępne w momencie wybudowania Gwiezdnych Wrót. Powiem tylko tyle – moja postać wbiła już poziom 13, a do tej pory zwiedziłam może 1/10 pierwszej planety. Stworzony przez twórców świat jest naprawdę olbrzymi, tym bardziej, że gracze mogą się natknąć także na olbrzymie jaskinie…

GRAV--2015-11-13-Kinya-5

Zresztą planeta ta, jak i z pewnością inne, obfituje także w inne niespodzianki, na przykład dziwnie wyglądające struktury.

GRAV--2015-11-13-Kinya-2

Z tego co zdążyłam się dowiedzieć, to struktury te nie zostały wybudowane przez graczy, ale z pewnością przez jakąś dziwną i niezbyt przyjazną rasę obcych. Skąd to wiem? Bo udało mi się znaleźć wejście do widocznej na powyższym obrazku kuli i okazało się, że jest to sekretne laboratorium, w którym to napotkać można wyglądających a’la Alien przeciwników. Pewnie chcą się zemścić za o, że kiedyś dokonywano na nich jakiś eksperymentów.

GRAV--2015-11-13-Kinya-6

Byłam sama, więc zginęłam w tym miejscu i to na samym wejściu. I to nie raz. Za każdym razem gdy zginęłam, w miejscu tym upadała moja torba w której znajdowała się większa część zebranych przeze mnie surowców. Owszem mogłabym o tym zapomnieć i zebrać te surowce ponownie, gdyby nie to, że jestem bardzo przywiązana do swoich rzeczy. Dlatego też wsiadałam na mój napędzany drewnem (!) motorek i przyjeżdżałam by ją odzyskać… tylko po to by umrzeć ponownie. Za którymś razem w końcu udało mi się dotrzeć do moich rzeczy i je odzyskać. Całe szczęście, że żaden inny gracz nie wpadł na pomysł by odwiedzić to miejsce w tamtym momencie, gdyż mógłby zabrać moje rzeczy i nic z tym nie mogłabym zrobić. No przynajmniej na serwerze PvE, bo na serwerze PvP z pewnością znalazłoby się jakieś rozwiązanie 😉

GRAV--2015-11-13-Kinya-6-lab

Co ciekawe to sama śmierć nie jest aż tak przerażająca. Owszem traci się część surowców znajdujących się w ekwipunku, ale sprzęt na postaci, jak i amunicja, zostają nietknięte. Duży plus na serwerze PvP, bo można od razu wracać do walki 🙂

Ogólnie muszę powiedzieć, że GRAV okazał się bardzo pozytywnym zaskoczeniem.