Przez ostatnie kilka lat Vanguard: Saga of Heroes był lekko zapomnianym dzieckiem SOE. W tym roku widać, iż w końcu delikatnie to się zmieniło. Po raz pierwszy od czterech lat, Vanguard był obecny na SOE Live i do tego na aż dwóch panelach: Poznajcie Developerów oraz Przyszłość Vanguarda.

Z pewnością zdziwiły Was moje słowa „aż dwa panele”, no ale cóż, w porównaniu do zera w latach poprzednich, to jest to mimo wszystko dość duża zmiana.

Obydwa panele zostały nagrane przez jednego z uczestników SOE Live i umieszczone na Youtube, szkoda tylko, że w dość kiepskiej jakości. Nadal jednak można się z nich dowiedzieć paru ciekawych rzeczy. Pierwsze wrażenie z obejrzanych przeze mnie paneli jest dość pozytywne. Widać, iż ekipa Vanguarda jest mała ale za to pełna zapału, co z pewnością udzieli się też i graczom. Być może nawet, że już zaczęło się udzielać, bo tak jakby nagle więcej postów od developerów pokazało się na forum, a i dyskusje z graczami staja się coraz dłuższe, żywsze i bardziej ciekawe.

Wydaje mi się, że developerzy Vanguarda zdają sobie sprawę z wyzwań jakie stoją przed nimi. Oto bowiem muszą pracować nad kilkuletnią grą, która to została całkowicie zaniedbana przez SOE, a jednocześnie przekonać do niej jak najwięcej nowych graczy, jeśli chcą przetrwać.

Więc jakie obecnie plany związane z grą mają developerzy? Przede wszystkim ciągła walka z bugami oraz ulepszaniem wydajności gry. Do tego dochodzi praca nad nowymi zonami dla postaci 50+, jak i poprawa jakości gry dla nowych graczy.

Gracze na maksymalnym levelu, nie widzieli żadnej nowej zony od blisko 3 lat, dlatego też z pewnością nie mogą się już doczekać City of Braas, które to ukaże się w listopadzie. Zaczęły się też prace nad kolejna zoną grupową dla postaci wysoko-levelowych: Pankor Zhi. Zona ta będzie początkiem zupełnie nowej historii w Vanguardzie, prowadzącej graczy do Stiirhad. Również ci gracze co lubią rajdować powinni być zadowoleni, bo w końcu doczekają się nowych bosów rajdowych powiązanych z frakcją Sons of Torsheim, jak i kolejnych historii z nią związanych.

Gracze nowi, obecnie często zagubieni w wielkim świecie Vanguarda, już niedługo doczekają się pomocy. Nie tylko nowe zony zostaną delikatnie zmienione, tak by ułatwić początki w grze, ale dodane zostaną questy, które poprowadzą graczy co najmniej do levelu 30. Usunięcie co niektórych klasowych zdolności z leveli 1-10 jakie miało miejsce parę miesięcy temu, developerzy uznali za poważny błąd. Przyjemność z gry owszem jest ważna, ale nie kosztem zdolności, które często definiowały dana klasę. Dlatego też co niektóre spelle, buffy czy też combat arty zostaną przywrócone do stanu pierwotnego. W praktyce oznacza to troszkę więcej ikon na hotbarach dla postaci niskolevelowych, ale dzięki temu bliższe poznanie klasy.

Z racji tego, że świat Vanguarda jest tak wielki, mounty latające, szczególnie dla postaci na niższym levelu, zdecydowanie ułatwiają co niektóre podróże. Dlatego też developerzy rozważają dodanie questu na takowego mounta już na levelu 20, co z pewnością ucieszy tych co dopiero zaczynają swoja przygodę z tą grą.

Na pierwsze poprawki w grze dla graczy na wyższych levelach nie trzeba było zresztą długo czekać. Ledwie SOE Live się skończyło, i już mamy nową aktualizację gry związaną ze zmianą w zdobywaniu doświadczenia na levelach 50+, do której to developerzy zostali przekonani przez graczy uczestniczących w panelach.

Otóż jeszcze we wtorek gracze na wysokich levelach (51+) nie zdobywali doświadczenia z mobów niższych od nich o 4 levele. Teraz granica ta została zmieniona na 6 leveli w dół oraz usunięta została pewnego rodzaju „kara” w ilości XP za moby z leveli 50 i niżej, co w praktyce oznacza, że gracze ci będą mieli teraz więcej zon do wyboru.

Jak to wygląda w praktyce? Otóż dotychczas postać 51 lvl w zonie Rahz Inkur zdobywała o połowę mniej doświadczenia zabijając moby 48-50 niż będąc na levelu 50. Moby z levela 47dawały bardzo mało doświadczenia, podczas gdy te z levelu 46 nie dawały już żadnego. Po wczorajszej zmianie działa to już inaczej i gracz na levelu 51 dostaje prawie taką sama ilośc XP jak na levelu 50, a do tego moby z leveli 45-46 tez będą nagradzały XP. Małym bo małym, ale zawsze to więcej niż nic…

Więc czy Vanguard ma szansę na swoją drugą młodość? Wydaje mi się, że dzięki przejściu na system Free-to-Play, jak i niedawnym umieszczeniu tej gry na Steam, szanse te są dość spore.. Do tego wystarczy jeszcze trochę zapału i zgranej ekipy developerów, by gra ta powoli stała się coraz bardziej popularna wśród graczy MMO. Jeśli dwa dni wystarczyło developerom na zmiany związane z przyjemnością zdobywania doświadczenia dla postaci powyżej levelu 50, to wyobraźmy sobie co ta ekipa może zrobić w ciągu najbliższego roku.

Oczywiście, nie oczekujmy w niej milionów graczy, to nie jest WoW czy też Rift. Vangaurd to gra, która zdecydowanie przeznaczona jest dla bardziej wymagających i wytrwałych graczy, dla których zabicie moba na tym samym levelu jest wyzwaniem sprawiającym sporo radości. Nie wspominam już o crafcie czy też dyplomacji…