W czasie wielkiej letniej wyprzedaży na Steam zakupiłam dwie gry: Banished oraz za namową mojej drugiej połówki – Terrarię.

Terrarii jeszcze nie odpaliłam, ale za to Banished – po prostu nie mogę się od niej oderwać.

2015-06-25_banished

W pewnym sensie gra jest podobna do Settlersów, których zawsze darzyłam szczerym uczuciem. Lubię gry gdzie trzeba planować, budować aby osiągnąć sukces.

W Banished jednak dodano element survivalu. To na moich barkach spoczywają losy tej małej osady. To ja muszę zadbać o jedzenie, o to aby ludność łączyła się w pary i rozmnażała (!), czy nawet o ich wykształcenie. Za mało jedzenia i wieśniaki umierają jeden po drugim. Ba – zima mogą nawet zamarznąć! A jak już niby wszystko idzie dobrze, to nagle się okazuję, że wybuchła epidemia grypy… Do tego doliczcie pożary, susze i inne epidemie…

Masakra, ale jaka przy tym jest adrenalina 🙂

2015-06-26_banished-1

No cóż, do tej pory najdłużej moja wioska przetrwała 12 lat, ale i to się chyba niedługo skończy, bo zapomniałam o rozmnażaniu i średnia wieku w tej chwili to 40+. Cmentarz się zapewnia, więc wiem, że niedługo zabraknie mi rąk do pracy 🙁

 

7 KOMENTARZE

  1. Ja się tylko czepiam, ale mieszkańcy wsi to wieśniacy,a nie wieśniaki, Udanej soboty życzę 🙂

Comments are closed.