Asheron’s Call, MMORPG które działało nieprzerwanie od 17 lat, zakończyło wczoraj swój żywot. I nie wiem dlaczego, ale strasznie mnie to zasmuciło.

Jakoś nigdy nie zagrałam w tą grę, ale wydaje mi się, że wiem co odczuwali gracze, dla których stanowiła ona sporą część ich życia. Kiedyś myślałam, że tak samo będzie ze mną i z EverQuest 2 – pierwszym i przez wiele lat jedynym MMORPG, w którego to zaczęłam grać jeszcze w 2004 roku. Jeszcze kilka lat temu, gdy ktokolwiek się mnie pytał dlaczego nie gram w nic innego, to odpowiadałam, że chyba prędzej zamkną serwery niż ja przestanę w to grać.

Jakże się myliłam…

Oglądając dzisiaj filmy pokazujące ostatnie minuty przed zamknięciem serwerów Asheron’s Call z rozrzewnieniem przypominam sobie czasy, kiedy gra MMO nie oznaczała jedynie naparzania się i udowadniania kto jest najlepszy, ale tak naprawdę uczyła cierpliwości i zrozumienia. Jeszcze kilka lat temu społeczność gier MMO nie była tak toksyczna jak to jest dzisiaj. To były czasy kiedy zawierało się przyjaźnie i poznawało się swoje połówki, Były to czasy kiedy każdy każdemu pomagał, bo jeśli ktoś sobie zepsuł opinię na serwerze będąc dupkiem, to nie miał co liczyć na pomoc innych. A wtedy nie dało się aż tak bardzo solować w grach MMO, jak to jest teraz.

Teraz mamy tyle gier online do wyboru, że skaczemy co chwilę po nowych. Ja wiem dlaczego to robię przez ostatnie dwa lata – jednym z powodów jest z pewnością ten, że nie chcę się już aż tak bardzo przywiązywać do ludzi jak to zrobiłam w EverQuest 2. Do tej pory pamiętam jak ciężką decyzja było dla mnie odejście z tej gry i ile łez wówczas przelałam.

A czy Wy wiecie dlaczego skaczecie po różnych grach? Dlaczego nie gracie w jeden tytuł przez dziesięć albo i więcej lat, ale co chwilę próbujecie coś nowego? Czego szukacie?

Wydaje mi się, że z jednym z powodów jest to iż gry MMO są teraz za łatwe i nie zachęcają do socjalizacji z innymi graczami. Podejrzewam, że gdybyście musieli pracować kilkadziesiąt godzin na to, aby zdobyć wymarzoną broń dla Waszej klasy, to odejście do kolejnego tytułu byłoby trudniejsze.

I właśnie dlatego, co niektórzy z nas grają wiele lat w jeden tytuł i gdy okazuje się, że zostanie on zamknięty, to czuje się w środku jakby umierała cząstka nas.

Naprawdę jest mi przykro, że po tylu latach zamknięto Asheron’s Call.

 

3 KOMENTARZE

  1. Hmmm, nie przesadzają trochę. Ci ludzie mogą pójść do innego mmo też razem. Nie ma jednej gry.

    Ogólnie ludzie w mmorpg się zbyt przywiązują. Pewnie te wszystkie itemki tak działają.

    Gdyby ps2 zamykali to… czułbym pustkę bo nie ma innej gierki tego typu…ale jakoś bym to dał radę przeboleć, bez przesady

Comments are closed.