Studio Quantum Integrity nadal nie podało terminu obiecująco zapowiadającego się survival Dead Matter na Steam Early Access (o ile w ogóle tam trafi), ale w zamian udostępnili kolejny dziennik developerski podsumowujący prace z ostatnich kilku tygodni.

Do gry zawitały nowe lokacje, począwszy od większych, takich jak elektrownie, obozy letnie i stacje radiowe, a skończywszy na tych mniejszych, jakie napotykać będziemy przemierzając zalesione tereny Alberty: liczne domki kempingowe, chatki myśliwskie i magazyny. W planach twórców jest, by gracze nie musieli biec przez kilkanaście minut od miasta do miasta by znaleźć łup, ale mogli znaleźć użyteczne przedmioty także w mniej uczęszczanych miejscach.

Na drogach Dead Matter pojawiły się dwa nowe pojazdy: sedan, a także bus telewizyjny. Prócz tego znacznie ulepszono tekstury oraz animacje broni oraz dodano granaty: odłamkowy, dymny i oślepiający.

Do gry zawitał także system SEDA: Strenght, Endurance, Dexterity, Agility. Każda z tych statystyk będzie odpowiadać za pewne atrybuty postaci. I tak na przykład siła (strenght) za ilość punktów życia, obrażenia zadawane bronią białą oraz maksymalny udźwig, podczas gdy wytrzymałość (endurance) odpowiada za kończyn, a także za odporność na zatrucie i infekcje.

Twórcy znacznie rozbudowali także system medyczny. W Dead Matter pojawił się test na grupę krwi oraz nowe medykamenty, które będą skuteczne w zwalczaniu licznych schorzeń, takich jaki zatrucia, infekcje, skręcone kostki, złamania kończyn i żeber, ból, hipotermia i hipertermia, krwawienia, pocisk w ciele lub jego odłamek, a nawet wstrząs anafilaktyczny.

Przy tylu przykrych rzeczach, jakie mogą spotkać gracza przemierzającego Albertę, aż strach będzie się ruszyć z własnej bazy. Okaże się jeszcze, że o ile nie zabije Was inny użytkownik, to może to zrobić użądlenie pszczoły…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here