Na serwery New World trafiła w tym tygodniu ostatnia wielka aktualizacja, przed premierą tej gry. Developerzy ujawnili kolejne Ekspedycje oraz wiele zmian balansujących rozgrywkę. Jest jednak coś, co nie znalazło się w oficjalnych notkach. Chodzi o testy przedmiotów za walutę premium.

Z zamkniętych alfa testów, które to dla przypomnienia objęte są klauzulą poufności, wyciekła notatka informująca o tym, że studio Amazon Games szykuje się do testów zawartości sklepu premium w New World. I jak się można było tego spodziewać, informacje w niej zawarte nie przypadły do gustu sporej części fanów.

W notatce znalazła się informacja o walucie premium, która używana będzie w sklepie do zakupu kosmetyków, barwników, emotek i wielu innych przedmiotów kosmetycznych. Niby nic strasznego i jestem jak najbardziej za, bo przecież studia muszą zarabiać w jakiś sposób pieniądze.

Kontrowersje budzi natomiast część mówiąca o „przedmiotach poprawiających jakość życia i ulepszania, mające poprawić czas spędzony na levelowaniu postaci oraz profesji rzemieślniczych„. I właśnie ta część notatki spotkała się z bardzo negatywnym odzewem fanów New World.

Sklepy premium nie są nowością i chyba zdążyliśmy się już do nich przyzwyczaić, ale nie wszystkie przedmioty, jakie można w nich kupić spotykają się z sympatią graczy. Ma to szczególne znaczenie w przypadku gier nowych, gdzie wszelkie ulepszenia przyspieszające levelowanie uchodzą jako element Pay-to-Win. Oczywiście podejście do tego typu przedmiotów, zmienia się wraz z czasem, który upłyną od premiery.

Studio Amazon Games potwierdziło, iż zaplanowało testy zawartości sklepu premium. Studio poinformowało także, że jest świadome obaw związanych z przedmiotami, jakie pojawią się w sklepie premium, jednak w momencie premiery znajda się tam tylko kosmetyki i żadne ulepszenia nie będą wówczas dostępne.

 

Więcej informacji na temat jak działać będą mikrotransakcje w New World dowiemy się w niedalekiej przyszłości.

Jeśli o mnie chodzi, to o ile nie cierpię sklepów premium w grach i staram się omijać je szerokim łukiem (wyjątkiem jest niestety u mnie ESO), to nie będę podnosić lamentu, jeśli kilka miesięcy po premierze New World, będzie można zakupić na przykład zwoje zwiększające zarabianie punktów doświadczenia o 50%.

Jestem ciekawa Waszych opinii. Dajcie znać w komentarzach.

4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
AranisusD

Problem z IS w New World leży w tym, że gra w dalszym stopniu nie jest skończona, a Oni już myślą, jak można wydoić jeszcze więcej pieniędzy od graczy.

Problemy z IS oraz co znaczy P2W mocno zmieniły się w ostatnich latach, głównie za sprawą Black Desert Online – to, że nie można w nich kupić przycisku „wygraj grę” (jak jest np. w Allods Online), nie znaczy, że nie są P2W. Jeżeli do IS trafia więcej rzeczy, niż do samej gry (Guild Wars 2 oraz FFXIV się kłaniają), to jest on P2W. Ponieważ jeżeli jedyne „ładne” przedmioty kosmetyczne są tam dodawane, albo jedynie tam dodawane (BDO), to żebym mógł się „utożsamiać” z moją postacią w grze RPG, muszę wydać $$$.

AniolD

Jeśli nie będzie tam przedmiotów dających BEZPOSREDNIA przewagę w grze to mi IS koło … lata. Przyspieszacze expa, poziomu craftu mogą sobie sprzedawać do woli. Itemy kosmetyczne tez. Tak jak w życiu chcesz super wyglądać, albo nauczyć się „externistycznie” ;P to musisz trochę zapłacić.

ghoulasD

Problemem nie jest to czy przedmioty bedą P2W czy nie bo to jest subiektywna opinie dla każdego gracz.

Wiemy ze jest to tytuł B2P i że ma być gra utrzymywana długo więc jakiegoś systemu monetyzacji należało sie spodziewać.

Jak wielki będzie i do czego się posuną marketingowcy z Amazona zależy tylko od tego jaki feedback dostaną od graczy.
Jakby nikt nie pisnął słówka o tych testach to na starcie mielibyśmy XP Bosty a 2 miesiące po wydaniu gry Stroje ze Statami i OP Bronie w IS.

A tak mleko się wylało Amazon dostał backlash od graczy wiec się zastanowią 2 razy zanim mocno namieszają w IS następnym razem. Good job gracze, czasem nam się coś uda.

ActD

@Aranisus trafiłeś w punkt kolego, to jest właśnie to co gryzie mnie najbardziej we wszystkich współczesnych mmo – skupienie developerów na rozwoju nie samej gry i jej contentu, a jedynie Item Shopu. Marchewka na kiju, o którą moim zdaniem chodzi w mmo została zabrana i wsadzona do IS, żeby każdy mógł ją sobie kupić za prawdziwą kasę. Agresywna monetyzacja nie zna świętości i pojawia się już nawet w abonamentówkach pokroju World of Warcraft. To jest wg. mnie główna przyczyna kryzysu w gatunku. Ostatnio nawet odpaliłem sobie Lineage 2 Interlude na L2Reborn, aby poczuć smak dawnych dni. Ktoś mógłby powiedzieć – nostalgia. Na pewno też, ale bardziej chciałem poczuć znów to wyzwanie i konieczność grania z innymi graczami, aby coś osiągnąć.

A co do Allods Online to fakt, ciekawa produkcja została zniszczona swego czasu przez pazerność producenta i wprowadzenie absurdalnego wręcz P2W. Jednakże jest światełko w tunelu – jest możliwość gry na oficjalnym serwerze abonamentowym, na którym nie ma Butiku (IS), run i innych pierdół zarówno P2W jak i kosmetycznych – wszystko (w tym kosmetyka) jest do zdobycia w grze, np. na instancjach. Koszt abonamentu to 5$ miesięcznie, a wykupując od razu na dłuższy okres są zniżki. Zaczynamy właśnie z żoną po dłuuuugiej przerwie – w 2012 roku graliśmy na F2P, ale P2W było już nie do zniesienia.

Przepraszam wszystkich za przydługi komentarz – starzeję się i mam skłonności do wynurzeń;)

PS. Jest to mój pierwszy post (choć bloga śledzę już od 2014 roku), więc korzystając z okazji:
, super robota, bardzo lubię tu zaglądać i czytać Twoje posty:) Obyś zawsze miała siłę robić to co robisz:)