Sea of Thieves otrzymało wczoraj olbrzymie rozszerzenie, które z pewnością przyciągnęło moją uwagę.

I nie jest to zwykłe rozszerzenie, ale takie które zwala z nóg. Jego głównym bohaterem został sam Jack Sparrow, którego z pewnością kojarzycie z Piratów z Karaibów. A jeśli nie, no to cóż – sporo was ominęło i może powinniście wpierw obejrzeć filmy, by wiedzieć, czego możecie spodziewać się w grze.

W tym monumentalnym crossoverze, Jack Sparrow i inni bohaterowie, których poznaliśmy w filmach, przybywają do Sea of Thieves, by zabrać graczy na przygodę składającą się z pięciu emocjonujących opowieści fabularnych. Kultowe postacie, które spotkamy podczas tej niesamowitej przygody, biorą udział w fascynującej oryginalnej narracji stworzonej przez studio Rare.

I jak wiadomo, nowe przygody oznaczają także nowe wyzwania. W miarę rozwoju fabuły gracze będą walczyć z Davy Jonesem, a także rozwiązywać liczne zagadki, zwiedzać  lokacje znane z filmów, jak i z Disney’owskich parków rozrywki, a także walczyć z nowymi przeciwnikami takimi jak syreny, czy też Latający Holender.

Sea of Thieves: Pirate’e Life to darmowy dodatek dostępny dla wszystkich graczy. A że Xbox Game Pass Ultimate można w tej chwili zdobyć za 4 PLN na 3 miesiące, więc tak naprawdę każdy ma szansę poczuć się jak pirat z Karaibów. I chyba się w końcu skuszę,  bo przecież gra podoba mi się od dawna, a odrzuciło mnie PvP i wymuszane dobieranie graczy (którego ponoć już nie ma).

Prócz tego wystartował także Sezon 3, a to oznacza 100 poziomów wypełnionych nagrodami do zdobycia, a także nową selekcję ubiorów do kupienia z Pirate Emprium wliczając w to ubiór Jacka Sparrowa.