Pamiętacie jak w styczniu pisałam o tym, iż gracze Elite: Dangerous odkryli tajemnicze skorupiaki? No cóż, wychodzi na to, że był to początek końca, gdyż przez ostatnie kilka dni gracze otrzymują dziwne połączenia alarmowe i znajdują dzienniki, w których są wzmianki o zagrożeniu ze strony tajemniczych „obcych”.

elite-dangerous-log-inwazja

W ciągu ostatnich kilku dni gracze Elite: Dangerous otrzymują wiele alarmowych połączeń od statków, które zostały zaatakowane bez ostrzeżenia przez tajemniczą rasę oraz, w rezultacie tych spotkań, zniszczone. Wielu graczy wierzy, iż jest to zapowiedź nadejścia inwazji insektoidalnej rasy Thargoidów, która to była poważnym zagrożeniem w poprzednich odsłonach tego cyklu.

Od premiery gry było wiadomo, że rasa ta kiedyś pojawi się w Elite: Dangerous, a wielu wywiadach twórca tej gry – David Braben, mówił o tym że chciałby aby spotkanie z ta rasa było równie straszne, jak w poprzednich grach. Od kilku miesięcy gracze odkrywają tajemnicze skorupiaki na powierzchni planet, czy też inne artefakty pojawiające się w różnych zakątkach kosmosu, jednakże do tej pory nic nie wskazywało na to, że zwiastować one będą inwazję obcych. Ostatnie znaleziska, takie jak tajemnicze sondy wyłączające statki, czy też dzienniki z wraków zniszczonych statków, sugerują jednak coś innego.

elite-dangerous-log-inwazja-3

O ile zdecydowana większość graczy przygotowuje się do obrony, to część z nich nawołuje do pokojowego pierwszego kontaktu z ta rasą, mając nadzieję, że studio Frontier zauważy, iz gracze chcieliby aby w grze były obecne przyjacielsko nastawione rasy obcych. Grupa, która nazwała się Myrmidons, planuje bronić obcych przed atakiem wrogo nastawionych graczy, nawet jeśli obcy będą ich atakować.

No cóż, inwazja obcych w świecie Elite: Dangerous brzmi bardzo intrygująco i ciekawie. A Wy po której stronie byście się opowiedzieli: strzelać i niszczyć obcych, czy też próbować pokojowego rozwiązania?