A wszystko zaczęło się od wczorajszego umierania na Avatar of Justice… W pewnym momencie, jak przystało na prawdziwą Furiatkę, użyła ona swojego najpotężniejszego spell’a, czyli: krzyk. Pikiel nie zresistował tego jak zwykle, tylko coś tam burknął pod nosem, rzucił na siebie cure w postaci piwa i nastąpiła cisza…

I Furiatka i Templar to dwa uparte charaktery, więc biedny krasnolud nie dostał nawet prowiantu do pracy a Furiatka pozbawiona została dziennej porcji porannego tulenia…

Po przebudzeniu, i porannej dawce przeciągania, Furiatka udała się w kierunku łazienki. I oto co nastąpiło:

ROOT! – Na drzwiach łazienki znalazła kartkę z tym oto słówkiem, no i rzeczywiście, zrutowało Furiatke w miejscu. Wpierw musiała poszukać w głowie czy może to coś znaczyć w języku polskim… może to jakiś skrót od czegoś?? Po odrzuceniu tej myśli doszła do wniosku, że to jeden ze spell’i templara pozwalających zrzucić agro z siebie.

STUN! – Ten spell znajdował się zaraz przy czajniku, gdzie Furiatka robi sobie poranną herbatę. No i kolejny szok, o co chodzi i dlaczego nie może sobie herbaty zrobić?? Fakt, przeważnie stuny schodzą po paru sekundach, i tak stało się w tym momencie. Furiatka zaczęła rozglądać się za innymi karteczkami…tzn.: spell’ami..

KB! – No ale dlaczego kickback ją uderzył przy stoliku w dużym pokoju?? Tzn., ma się poparzyć tą gorącą herbatą? Czy poprostu pozostać przez chwilę na kanapie i przemyśleć sobie co nieco?

DEAGRO! – W momencie kiedy Furiatka zauważyła tę karteczkę na monitorze swojego komputera, wybuchła głośnym śmiechem. No bo jak można inaczej zareagować?

I tak się panowie zrzuca agro z siebie…

Kurcze, a może to chodzi o to, że to ja mam zrzucić z siebie ewentualne agro? No to chyba się zabawię w provisionera i zrobię jakiś super obiadek, bo w końcu nie ma to jak przez żołądek do serca mojego krasnoluda…

sorry

2 KOMENTARZE

  1. Ja proponuję byś rzucił przed każdym rajdem obniżenie threata , probonuje dobre winko i kwiaty 🙂

Comments are closed.