… postanowiliśmy z Pikielkiem spędzić w gronie rodzinnym i wspólnie w coś pograć. A to „Coś” to Planetside 2, skoro w końcu zaprosili nas do bety 🙂

Powiem tak… strasznie się bałam, bo po pierwsze to po raz pierwszy w życiu miałam zagrać w grę typu „shoter„, a kompletnie nie wiedziałam jak się gra w taką strzelankę. Po drugie, to jest to tak naprawdę gra PvP, więc kolejna rzecz w której nie mam doświadczenia… I nawet mnie nie pytajcie o PvP w EQ2, czy też duele, bo nie ma nawet mowy, żebym zmieniła swoje zdanie jeśli chodzi o tą grę 🙂

A więc po zalogowaniu mamy do wyboru 3 strony konfliktu na planecie Auraxis:

  • Terran Republic czyli autorytarne rządy grupy wojskowej, pragnącej utrzymać porządek i prawo, co niektórym może się wydawać rządami dyktatorskimi. Żołnierze tej armii mają szybko strzelające bronie, lekki ubiór i szybkie pojazdy.
  • New Conglomerate czyli rebelianci, wolni strzelcy i terroryści. Żołnierzami tymi dowodzą byli generałowie, piraci oraz inne wyrzutki społeczeństwa. Zrobią wszytko co tylko możliwe by osiągnąć swoje cele. Ich bronie strzelaja wolniej, ale zadają większe obrażenia.
  • Vanu Sovereignty czyli frakcja zrzeszająca ludzi, którzy wierzą w technologię. To właśnie technologia ma pomóc ludziom w osiągnięciu kolejnego stanu egzystencji. Technologia Vanu jest bardzo zaawansowana, zdecydowanie pochodząca od kosmitów. Ich celem jest odkrycie starożytnych artefaktów ukrytych na planecie. Bronie Vanu oparte są na energii.

No więc po takim wstępie, postanowiliśmy założyć postacie po stronie Vanu. W końcu pogoń za starożytnymi artefaktami może być interesująca 🙂

Po wybraniu frakcji, wybieramy serwer. Nasz wybór padł na serwer europejski. Klikając na poszczególne serwery pojawia się wykres ukazujący jak mniej więcej rozłożone są ilościowo frakcje. Frakcje z najmniejsza ilością graczy otrzymują bonus do XP i zasobów.

Po wybraniu serwera czas na wybór, płci, twarzy oraz imienia. Tworzenie postaci w Planetside 2 jest, jak dla mnie, rozczarowujące. Wiem, że to strzelanka i nie widzimy na monitorze swojej twarzy tylko broń i to co przed nami, ale żeby wybór ograniczał się do 4-ech twarzy? Mam nadzieję, że tak jest tylko w Becie…

Jak mamy postać gotową to logujemy się do gry. Nasza postać pojawią się w kwaterze głównej naszej frakcji. Po wyjściu z komory mamy różnego rodzaju konsole do wyboru. Przy podejściu do nich pojawia się napis aby użyć E, by móc z nich skorzystać. My o tym nie wiedzieliśmy… na tamtą chwilę.

Jedna z konsoli ma ikonkę broni nad sobą. To właśnie tam bierzemy nasz zestaw do walki i możemy zadecydować o swojej klasie, a jest ich 6 do wyboru:

  • Infiltrator – Taki James Bond w wydaniu Planetside 2, który ma do wyboru chociażby niewidzialne kombinezony (uruchamiane za pomocą F), narzędzia do hakowania, czy też broń snajperską.
  • Light Assault – Specjalne plecaki pozwalają mu przeskoczyć dość wysokie obiekty, a nawet budynki, przez co może atakować z  zaskoczenia.
  • Combat Medic – najlepszy przyjaciel każdego żołnierza, który leczy za pomocą nanonitów, specjalnych granatów a do tego może rezować.
  • Engineer – Można powiedzieć, że to taki „bard” wśród żołnierzy. Jest w stanie ustawić działa, odbudować pola ochronne w zdobywanych budynkach, ułożyć zakamuflowane miny, wysadzać przedmioty w powietrze czy też naprawiać armor Max’a, gdy ten bierze na siebie ostrzał.
  • Heavy Assault – Specjaliści od „brudnej roboty”, coś jak Terminator w akcji. Dysponują bronią przeciw – pancerną i przeciw – lotniczą.
  • MAX – To taki prawdziwy Tank, posiadający ciężki armor, przez co ma większą szansę przeżycia. Jego armor może być naprawiany w czasie walki przez Inżyniera.

Mnie osobiście wkurzało to, że w samej grze nie ma żadnego przewodnika czy też podpowiedzi co robić. Dla kogoś, kto jest zupełnie nowy w tego typu grze, jak ja, to naprawdę duże rozczarowanie… Zresztą obserwując forum Planetside 2, sporo ludzi zarzuca SOE, że nie ma nawet minimalnego „wprowadzenia” do gry (tutoriala), w którym było by wyjaśnione chociażby co tak naprawdę robić po zalogowaniu do gry…

Ok, ok, już słyszę te głosy mówiące: „Jak to co? Strzelaj kobieto!”. No pewnie, że strzelałam, ale wpierw musiałam rozgryźć jak to się robi 🙂

Ba, nawet wzięłam quada i na nim pojeździłam.

Nie mówiąc o tym, że po tym jak Pikiel stwierdził „nie lubię już tej gry” i się wylogował, to ja nadal grałam… Zginęłam chyba ze 100 razy, ale w końcu udało mi się upolować jednego takiego, który zabił mnie 2 razy. A radochę przy tym miałam niesamowitą, bo najnormalniej w świecie w moją zasadzkę wpadł i sama, samiusieńka go ustrzeliłam 🙂

Acha, założyliśmy też Outfit (gildia inaczej) o dumnie brzmiącej nazwie: „Turbo Groszki„, ale nie mam zamiaru spędzać w Planetside 2 zbyt dużo czasu. Ot tak sobie wpadnę od czasu do czasu postrzelać, jak ktoś mnie wkurzy… Gdyby jednak ktoś chciał dołączyć, gdy jakimś cudem będę on-line, to oczywiście zapraszam 😉

1 KOMENTARZ

  1. jazda na quadzie jest momentami ekstremalna, już kilka rozbiłem na drzewach 🙂 natomiast wylądowanie pełnym 12 osobowym transportowym galaxy w obcej bazie – przednia zabawa ;-]

Comments are closed.