Od jakiegoś czasu uważnie śledzę wzmianki Brada „Aradune” McQuaida na temat jego nowej produkcji, a parę godzin temu w końcu dowiedzieliśmy się jaki tytuł będzie nosić nowe MMO nad którym pracuje jego ekipa – Pantheon: Rise of the Fallen.

Zgodnie ze słowami Brada McQuaida gra ta będzie fantasy MMO pełnym wyzwań i zorientowanym na granie w grupie. Czyżbyśmy w końcu mieli doczekać się gry w typie dziadka EverQuesta?

Pantheon Castle

Wiele osób, znających poprzednie gry, które współtworzył Brad McQuaid, jak chociażby EverQuest, do obecnej chwili nie mogą mu wybaczyć porażki jaka spotkała firmę Sigil i wspaniałą, acz niedokończoną grę Vanguard: Saga of Heroes. Właśnie do tej porażki odniósł się Brad w swojej wypowiedzi na forum Rerolled, biorąc za nią odpowiedzialność i tłumacząc, że nauczył się na niej wielu rzeczy i ma nadzieję, że fani będą w stanie mu jednak zaufać.

  • Brad- will you be talking about your past in regard to VG and what you’ve learned in the KS? That seems to be a point of contention for a lot of folks.

„If I need to, yes. I really don’t want to dwell on the past — it’s time to be forward thinking and to get excited about the future. That said, you guys need to know that we’ve learned from our mistakes so some discussion may be appropriate. If we aren’t honest and we don’t learn from the past, then the past was simply a failure and a defeat. I refuse to look at it that way and we won’t be defeated by the mistakes of the past, because we are going to learn from them and do a better job this time. I’ve learned so much, especially about myself, because of both my successes and my failures.

For me it all came in a frustrating sequence. 9 times out of 10 a person fails, fails, fails, and then succeeds (if he ever succeeds at all). For me it was 1. huge success (half a billion dollars of profit for Sony, etc.), 2. Commercial failure (I say commercial because I still think VG was awesome in many ways and I’m still proud of it)

Anyway, the success first and failure second really jacked with my mind. I became extremely arrogant, thinking whatever I touched would turn into gold. And then when things didn’t work out so well on my second try it was really quite a blow to me because I had deluded myself big time. I ended up in a bad place and I never want to be back there again, ever.

But also in learning more about myself over the years, I know this is what I want to do for the rest of my life: make MMOs that I and other gamers want to play. It’s just who I am and it’s the only thing that professionally makes me happy.

I just don’t want to get bogged down in the past too much. If it makes sense to discuss something about the past, then I’ll participate. But to be totally upfront and honest, I’m here primarily to promote my new game. It’s a blast talking with you all, and I’m here for that as well, but let’s spend most of the time here together facing forward. We will need your feedback and opinions in order to insure we make the game you guys want and that I want. It’s about community building and being accessible.

Anyways, I hope that makes sense.

-Brad”

Pantheon - Oranthel z duchemJak na razie potwierdzono, że w zespole Brada McQuaid znajdziemy takie osoby jak:

  • Noell Walling, który pracował przez wiele lat z SOE, a potem przeszedł do Trion;
  • Tony „Vhalen” Garcia, czyli osoba odpowiedzialna przez wiele lat za lore w EverQuest2;
  • James Rochell – artysta pracujący przy EverQuest oraz Vanguard;
  • Corey LeFever – będący do niedawna w SOE między innymi w ekipie Vanguard.

Pantheon powstaje na silniku Unity, który to znany jest Wam z pewnością z wielu gier jak na przykład Wastland 2, Kerbal Space Program czy też rain. Oto krótki film przedstawiający możliwości tego silnika:

httpv://www.youtube.com/watch?v=-ytJhzoCTMo

 

6 KOMENTARZE

  1. Te zapowiedzi, jak przy Vanguardzie. Nowa gra Brada czyli EQ trzy i pół, wyglądająca jak Kerbale i mająca takie tempo prac nad nią. No ale przynajmniej można również odlecieć w kosmos, razem z Bradem. Ciekawe czy inwestorom podawał brownie z marysią?

    • Odniesienie do Kerbali było moje własne, zważywszy na to, że znam ludzi którzy grają w ta grę (nudge, nudge, wink, wink) 🙂 Równie dobrze mogłam wymienic Call of Duty, albo po prostu nic nie wymieniać.
      Być może gra będzie takim samym failem jak VG, ale może równie dobrze odnieść sukces. Pozyjemy i zobaczymy jak będzie. Kasy mu żadnej dawac nie będę, ale projekt ten z pewnoscia będę obserwować. Aza, mów co chcesz i EQ i VG sa dwoma naprawdę zarąbistymi grami, o ile EQ odniósł olbrzymi komercyjny sukces zarabiając mnóstwo kasy dla SOE, o tyle VG poniósł finansową klapę ze względu na złe zarządzanie.
      Tak uczciwie, przy tych wszystkich MMO gdzie każdy może grac taka klasa jaka chce, a przy tym 80% grających biega solo, nie chciałbyś zagrać w mmo, które wymagać od ciebie będzie współpracy z innymi graczami?

  2. Ależ oczywiście, jestem w targecie tego co zapowiada. Problem widzę, właśnie w tym, że to On zapowiada, a nie ktoś inny. Poza tym, nawet Vanguard ma kilka fajnych rzeczy, dokładnie tak jak sam Brad o tym pisze, ale co z tego jak gra jest bublem. Oczywiście są tacy co się nie zgodzą, bo widzą same dobre strony. Trzeba jednak powiedzieć jasno, gra failnęła nie dlatego, że była za trudna, failnęła, bo dla znakomitej większości zainteresowanych nie spełniała akceptowalnych warunków technicznych w momencie premiery i nawet do dziś.

    Kupiłem Vanguarda za ponad 200 pln przedpremierowo (nigdy na żadnego mmorpga, nie wydałem jednorazowo takiej sumy) i nie pograłem nawet jednego dnia, bo zwyczajnie gra mi nie działała, bo UI znikało, było pełne artefaktów.
    Jedyną radą jaką widziałem wszędzie na forach było – kup GF8800 GTX za 2000+ pln, oczywiście działało też na wybranych gorszych kartach, ale akurat nie na mojej, bo nie ten producent. A przecież do tego dochodziła jeszcze zwykła ściemą jaką był fasadowy content w wielu miejscach z tabliczką placeholder.

    Vanguarda udało mi się odpalić dopiero po 14 miesiącach od kupna gry, w momencie jak sobie o nim przypomniałem, po kilku tygodniach od zmiany sprzętu do grania. No, ale wtedy na serwerach było już w porywach do 100 osób online. W tak ogromnym świecie, w którym ciągle trzeba się grupować to po prostu nie ma sensu.

    Z obecnych zapowiedzi Brada wynika tylko tyle, że robi podobną grę, tylko „tym razem dobrze”. Nie widać tutaj żadnego zerwania ze schematem, tak jak próbuje to robić SOE teraz z EQnext. Pomijając to czy w ogóle wierzę w te zapowiedzi, po Vanguardzie widać było, że Brad nie jest już zdolny do innowacji (nawet czcionka nad postaciami musi być w Vanguardzie przedpotopowa, dokładnie taka sama jak w EQ1), owszem doszły jakieś tam fajnie ficzerki, jak dyplomacja (która też nie wszystkim się podobała, mi akurat się podobała), ale koncept gry jest taki sam co zawsze – questy, raidy, skille odpalane z paska. Dodali coś takiego jak weakness’y u mobów, jakieś pseudo comba, ale to tak jak Heroic Opportunities w EQ2, większa część graczy nie wiedziała w ogóle po co to jest i o co w tym chodzi, bo gra zwyczajnie tego nie wymagała od nich.

    Ja w sumie dużych wymagań nie mam, bo odróżniam te realne od nierealnych. Nie chcę tylko quest hubów, 10 tyś. questów (jest tyle innych gier dla Caminno, biedaczek nie ma szans i tak przejść wszystkich, po co mu dokładać), nie chcę w szczególności questów powtarzalnych – dailsów, tokenów i instancji (przynajmniej w nadmiarze, ale najlepiej w ogóle), farmienia frakcji (frakcje w wyniku fabularnych wyborów jak najbardziej są ok) oraz zamkniętego pvp, które do tego ma osobny gear. No i najważniejsze, przyszły rozwój gry ma rozbudowywać to co już w grze jest, a nie czynić przestarzałym, inaczej mówienie o wielkości świata jest tylko mówieniem o wielkości ostatniego dodatku. To są „realne” wymagania. W taką grę bym grał nawet jak z grubsza byłaby podobna do EQ1 czy Vanguarda, zakładając też, że od strony technicznej byłaby do zniesienia.

    Miałbym też inne, mniej realne wymagania – jak np. żelazne trzymanie się zasady – „żadnych nerfów” – rozumianej jako nigdy nie zdewaluujemy wysiłków graczy, którzy coś osiągnęli, czyli taki design, którego środek ciężkości nie jest położony w miejscach, które zobaczy tylko kilka procent najbardziej hardcorowych graczy – inaczej potem trzeba będzie poszerzać dostępność. Design/balans contentu solo/grupa/raid, który nie powoduje, że nowi gracze po X miesiącach nie mogą tak naprawdę zobaczyć całej gry, bo nie ma z kim grać. Wielu powie, że to niemożliwe, ja tak nie uważam. Takie problemy wymagałby właśnie innowacji, w celu ich rozwiązania, podejścia do problemu w zupełnie nowy, świeży sposób, o którym nikt jeszcze nie pomyślał, co jest przyczyną tego, że wielu wydaje się niemożliwy w realizacji. Brad, tego nie ma. On chce robić takie gry jak kiedyś robił, niekoniecznie złe, ale też nie wzbudzające większego zainteresowania, za wyjątkiem grupy weteranów. SOE poszło teraz znacznie lepszą drogą z EQnextem, nawet jeżeli ominą mnie jako target, to uważam, że idą w dobrym kierunku.

  3. Jeszcze jedna rzecz. Jestem bardzo ciekaw jaki model biznesowy Brad przewidział dla swojej gry. Jakbym miał się zakładać, to stawiam, że pewnie tradycyjny abonament, chociaż może ktoś go z ekipy od tego odwiedzie albo inwestor po prostu co innego narzuci i nawet się nie dowiemy. Gra musiałaby się czymś wyraźnie różnić i to już po 5 minutach gameplay, aby w ogóle było warto ściągać open betę. F2P może bym pograł mimo jakichś niedociągnięć, ale na abonament na pewno mnie nie naciągnie, jeżeli będą jakiekolwiek rzeczy zostawione do poprawy na przyszłość.

  4. Tia glowny inwestor to SOE 🙂 Zaraz bedzie news…
    whois pantheonrotf.com

    Registry Registrant ID:
    Registrant Name: Salim Grant
    Registrant Organization: Sony Online Entertainment
    Registrant Street: 14370 el vestido
    Registrant City: san diego
    Registrant State/Province: California
    Registrant Postal Code: 92129
    Registrant Country: United States
    Registrant Phone: 8582545195
    Registrant Phone Ext:
    Registrant Fax:
    Registrant Fax Ext:
    Registrant Email: silyus@gmail.com

    Zapraszamy do kontaktu z Panem Salimem 🙂

Comments are closed.