Nie ma co ukrywać, najnowsza produkcja SOE – H1Z1, jest na ustach wielu fanów gier grozy skupionych wokół tematyki zombie. SOE jednakże robi co w ich mocy aby grę tą wyróżnić spośród innych.

W 2009 roku w sieci krążył żart związany z mutacją wirusa H1N1, który to miał rzekomo powodować u ludzi objawy kojarzące się z zombizmem. Wirus ten otrzymał wówczas nazwę H1Z1 i właśnie ten żart SOE postanowiło wykorzystać oraz sprawić, że stanie się on w pewnym sensie „rzeczywisty„.

Jednym ze sposobów aby rozpowszechnić świat opanowany przez wirus H1Z1, jest wprowadzenie do niego interesującej historii opowiadającej o powstaniu tegoż wirusa.  Z pewnością powiązanie go z historią prawdziwej włoskiej wyspy Poveglia jest naprawdę świetnym pomysłem, tym bardziej iż wiele osób uważa miejsce to za najbardziej nawiedzoną wyspę na świecie

VENEZIA 10/10/06 FOTO AEREA ISOLA DI POVEGLIA   © GRAZIANO ARICI

Poveglia to wyspa na której w czasie średniowiecza zbudowano potężne fortyfikacje mające bronić Wenecji przed atakami od strony morza. W późniejszym czasie przypływające do Wenecji statki musiały przejść w tym miejscu kwarantanne i zostać sprawdzone, czy nie ma na nich osób zarażonych dżumą. Niestety to właśnie dżuma odcisnęła na tej wyspie największe piętno:

[W XIV wieku] Dżuma zbierała swoje żniwo tak szybko, że władze Wenecji nie były w stanie nadążyć z usuwaniem ciał ludzi, którzy umarli w wyniku choroby. Nie było też zresztą gdzie ich grzebać – ofiary liczono w dziesiątkach tysięcy. By zlikwidować problem rozkładających się zwłok na ulicach miasta postanowiono, że zarówno zmarłych, jak i zarażonych dżumą wywodzić się będzie na znajdującą się w pobliżu wyspę – Poveglię. Osoby pozozstawione na wyspie nie mogły już liczyć na ratunek czy choćby pomoc medyczną. Było to miejsce, w którym czekano już tylko na śmierć. Co więcej, konaniu towarzyszył też widok zmarłych, których w większości nie chowano nawet do grobów.

Szacuje się, że na tej małej wysepce zmarło i pochowano około 200.000 osób!

Historia tej wyspy nie kończy się jednak na średniowieczu. Wieki później na wyspie tej mieścił się szpital psychiatryczny, do którego zsyłano niepożądane osoby aby spędziły tutaj resztę swoich dni.

Dzięki właśnie tej historii, ekipa H1Z1 uznała, że Poveglia będzie doskonałym punktem startowym gry.

Ze względu na zamknięty i wysoce zakaźny charakter wyspy, mieszkańcy tej wyspy i ich choroby poddane zostały mutacji. W niektórych przypadkach wirus był w stanie wyleczyć wszystkie inne choroby, a osoby nim zakażone uodporniły się na jego mutacje. Zmutowany wirus był na tyle silny, że był on w stanie animować osoby po ich śmierci w celu dalszego rozprzestrzeniania się. Pewien biolog, Doktor Carver, dowiedział się o tym, jednakże jego praca została skonfiskowana przez rząd włoski, a on sam zdyskredytowany i ośmieszony.

To właśnie tutaj na zlecenie rządu USA, fikcyjna firma Kurama Pharamaceuticals, opracowywała potężną broń biologiczną (projekt Phoebe). W tym samym czasie trwały też prace nad lekarstwem powstałym na bazie tego wirusa, które miało leczyć nie tylko wszystkie choroby, ale również znacznie wydłużać życie.  Właśnie to lekarstwo zostało zostało przetestowane na ochotnikach i osoby, które je zażywały już na drugi dzień zostały wyleczone ze swoich chorób (historia Arin McGuire). Jest jednak pewne „ale”… O ile osoby te zostały wyleczone, to stały się one także nosicielami wirusa H1Z1 i zaczęły zarażać innych ludzi wokół siebie…

Właśnie w taki sposób SOE przedstawiło historię powstania H1Z1 w swojej audycji radiowej, którą mogliśmy wysłuchać w zeszłym tygodniu.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat wirusa H1Z1 i jak wyglądało życie ocalałych ludzi po wybuchu apokalipsy, to naprawdę zachęcam Was do wysłuchania tej audycji Radia Ocalałych.

httpv://www.youtube.com/watch?v=HTa4TYR0hJ4

2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Andreyew

Ciekawe jak narracja fabularna zostanie przedstawiona w tej grze. Wiadomo że H1Z1 w wielu aspektach upodabnia się do DayZ, jednak produkcja studia Bohemia nie ma żadnego podłoża fabularnego. Motyw przewodni jest ostro i wyraźnie zarysowany i mam nadzieję że w praktyce będzie odpowiednio poprowadzony i na tyle interaktywny by można było wczuć się w rozgrywkę na właściwym poziomie.

Zhar

W sumie zastanawiam się, czy spotkamy postacie ze „słuchowiska” jako NPCów ?