Przyszła kryska na matyska… Starzy gracze PlanetSide 2, H1Z1 oraz innych gier SOE/ DBG z pewnością jeszcze pamiętają przeklęte ataki DDoS na serwery tej firmy w latach 2014-2015.

To były mroczne czasy – serwery często były niedostępne po kilka dni, a ówczesny szef studia John Smedley, na pewno tego nie ułatwiał. Jego utarczki słowne i groźby w stosunku do hackerów, tylko bardziej ich wkurzały. Ówczesna sytuacja była na tyle napięta, że hackerzy zaczęli atakować także jego rodzinę, a do tego samolot którym on podróżował, po groźbie o podłożeniu bomby, został zmuszony do międzylądowania. Oj działo się wówczas, działo…

Cała ta sytuacja zakończyła się rezygnacją Johna Smedleya z funkcji CEO, którą obejmował od kilkunastu lat, oraz odejścia z Daybreak Games Company.

Jedna z osób odpowiedzialnych za te ataki – 17-letni wówczas Fin Julius „Zeekil” Kivimaki, ukarana została już w 2015 roku, ale niestety otrzymała tylko wyrok w zawieszeniu. To nie koniec jednak tej sprawy, bo zgodnie z informacjami podanymi przez portal Gamasutra, po dwóch latach śledztwa za przestępstwa skazany został także założyciel Lizard Squad, Zachary Buchta.

Buchta przyznał się do winy, a konkretnie to do spisku mającego na celu wyrządzenie szkody chronionym komputerom. Nie ogłoszono jeszcze werdyktu sędziowskiego, ale wiadomo, że za ten czyn może spędzić w więzieniu pomiędzy 2,5 roku, aż do 10 lat. Warto dodać, że Buchta obiecał także pomóc prokuratorom prowadzącym śledztwo w sprawie ówczesnych ataków DDoS i groźbach o podłożeniu bomby, co z pewnością może złagodzić jego wyrok.

No cóż, wygląda na to, że wszystkie Jaszczurki dopadnie wreszcie karząca ręka sprawiedliwości…