To była – i zapowiada się, że będzie, prawdziwa dzika jazda dla Wild West Online, MMO które pojawiło się znikąd kilkanaście miesięcy temu. Początkowo gra ta miała mieć swoją premierę jeszcze jesienią ubiegłego roku, ale po pierwszych alfa testach twórcy postanowili nieco ja opóźnić.

W międzyczasie do Wild West Online dodano grywalne postacie żeńskie, wprowadzono podział na frakcje i walkę między nimi o kontrolę surowców, a także publiczne eventy PvP, więcej aktywności przeznaczonych dla fanów PvE, takich jak zbieractwo, czy też misje.

Wczoraj produkcja ta w końcu zadebiutowała na Steam, więc osoby zainteresowane tematyką Dzikiego Zachodu mogą w nią już zagrać, oczywiście pod warunkiem, że wpierw ją zakupią. W sumie, jak na ceny innych gier, Wild West Online nie kosztuje zbyt wiele – bo jedynie 49.99PLN, ale czy warto?

Według licznych opinii, jakie pojawiły się na Steam, tytuł ten nalezy omijać szerokim łukiem. I nie chodzi tutaj o dziwaczne powiązania z Siregieyem Titovem, osobą znaną z tworzenie bardzo niskiej jakości gier. Nie, tym razem gracze skarżą się na tonę błędów, iście drapieżny sklep za prawdziwe pieniądze, bardzo słabą personalizację wyglądu postaci podczas tworzenia, olbrzymie problemy z optymalizacją gry oraz… nudę. Według wielu osób, które miały okazje zagrać w Wild West Online, tam po prostu nie ma co robić, a obiecywane wcześniej wciągające misje PvE okazały się zwykłymi „idź zabij 7 szczurów”…

No cóż, przynajmniej premierowy zwiastun wygląda ciekawie.

 

A czy Wy skusiliście się na ten tytuł, czy może zdecydowaliście się poczekać na premierę i opinie innych graczy?