Wygląda na to, że osoby lubiące grę solo w MMO nie będą mile widziani w nowo powstającym projekcie – Saga of Lucimia.

Tak to przynajmniej wygląda po przeczytaniu jednego z pamiętników developera tego nowo tworzonego sandboxa, w którym to ekipa podkreśla, iż gra ta jest tworzona tylko i wyłącznie z myślą o graniu w grupie.

W Drużynie Pierścienia nie było tylko jednej postaci. Jazon miał swoich Argonautów, a Zeus walczył z Tytanami u boku innych bogów z Olimpu. Historia i mitologia jest pełna przykładów epickich walk dobra ze złem i w żadnej z nich została wygrana tylko przez jedną postać.

Największe przygody są podejmowane przez grupy. Największe problemy można przezwyciężyć jedynie z sojusznikami. Największe nagrody sa zdobywane u boku swoich przyjaciół. Smoki nie są zabijane przez samotnych bohaterów, ale przez dobrze zgrana ekipę walczącą razem aby go zabić i podzielić się łupem.

Saga of Lucimia nie jest grą jedno-osobową. Istnieje już kilkadziesiąt innych przyjaznych solowaniu MMORPG oferujących natychmiastowe gratyfikacje dla obecnej generacji graczy z ADHD, których to domagają w zamian za opłacanie subskrypcji.

Zamiast tego tworzymy grę oparta na grupowej rozgrywce, taką, która skupia się na epickich bitwach, wyzwaniach oraz nagrodach, które są bezpośrednim rezultatem uczestniczenia w czymś o wielkiej skali. Tu nie będzie fabuły dla pojedynczego gracza, po ukończeniu której, każdy zostaje Bohaterem.

 

Pamiętam, że niedawno była taka gra, która skupiała się tylko i wyłacznie na trudnej zawartości przeznaczonej dla grup i poniosła klęskę. Obecnie dostępna jest w ułatwionej wersji Free-to-Play i zwie się WildStar. Oczywiście nie ma co porównywac tych dwóch projektów, bo Saga of Lucimia zrodziła się z pasji jednego gracza, a WildStar stworzony został przez olbrzymie studio finansowane przez firmę, której jest  częścią.

Natomiast nie jestem przekonana, że gra stworzona tylko i wyłącznie z myślą o grupach – 3-8 osób w strefach otwartych i nawet do 32 w rajdzie, ma szansę powodzenia.