Na specjalnym evencie prasowym, studio NeoWiz ogłosiło iż ich flagowe MMORPG – Bless Online, już 30 maja zadebiutuje na Steam Early Access. Jeśli event ten zorganizowany został po to by zabić jakikolwiek hype związany z premierą tej gry, to chyba to się im udało.

Powiem uczciwie, że już dawno nie byłam rozczarowana eventami prasowymi związanymi z premierą gry, tak bardzo jak tym piątkowym zorganizowanym przez studio NeoWiz. Według mnie – i wielu innych osób, jego organizacja była fatalna. Owszem, prócz przedstawicieli pras na event zaproszeni także zostali co niektórzy streamerzy, którzy wykazali zainteresowanie tym tytułem, ale bałagan tam panujący – w tym informacyjny, zaprzepaścił chyba szansę na jakiekolwiek zainteresowanie Bless Online szerszą publiczność. To plus cena…

W momencie premiery Bless Online, gracze otrzymają dostęp do siedmiu ras (Habicht/Amistad, Lupus/Pantera, Sylvan Elf/Aqua Elf, Mascu), pięciu klas (Ranger, Mage, Paladin, Berserker, Guardian), dziewięciu instancji dla grup. Maksymalny poziom jakie będzie można osiągnąć postacią to 45.

Bless Online zostanie w pełni przetłumaczone na język angielski i oferować będzie także niemieckie napisy. Serwery europejskie znajdować się będą we Frakfurcie.

Ostatecznie Bless Online ma opuścić wczesny dostęp w przeciągu 6-12 miesięcy, a wielkie aktualizacje pojawiać się będą co trzy miesiące. Mistyk zadebiutuje w przeciągu najbliższych kilku miesięcy, natomiast Warlock i rasa Syren dopiero w przyszłym roku.

Z innych informacji, jakie ujawnione zostały podczas eventu prasowego, należy wspomnieć o braku obrażeń za upadek z wysokości, balans run oraz usunięcie auto-ataku podczas walki. Subskrypcja premium pozwalać będzie jej posiadaczom na zakup specjalnych przedmiotów kosmetycznych ze sklepu, które nie będą dostępne dla innych graczy. W planach twórców jest także wprowadzenie eventów sezonowych, takich jak chociażby Halloween.

 

Osoby chętne zagrać w Bless Online będą mogły już 28 maja zakupić jeden z czterech pakietów. Najtańszy z nich – oferujący jedynie dostęp do gry (od 30 maja), kosztować ma 29,99 Euro. Trzy kolejne to:

  • Standard Edition (39,99 Euro) – wcześniejszy start (28 maj), 30 dni subskrypcji premium.
  • Deluxe Edition (69,99 Euro) – wcześniejszy start (28 maj), 60 dni subskrypcji premium, 2450 Lumena (waluta premium), unikalna skórka na wierzchowca oraz peta;
  • Collector’s Edition (199,99 Euro) – wcześniejszy start (28 maj), dodatkowa kopia gry, 90 dni subskrypcji premium, 3800 Lumena (waluta premium), unikalna skórka na wierzchowca oraz peta, unikalny kostium i skórka na broń.

Powiem tylko jedno: 30 Euro w dzisiejszych czasach za grę we wczesnym dostępie, która okazała się niewypałem w dwóch regionach? Bez względu na to, jak wielki jest to świat i jak wiele unikalnych systemów oferuje ta produkcja, nie daje się zaporowej ceny na dostęp do MMO, po jego wcześniejszych porażkach. Tym bardziej, jeśli chce się przyciągnąć więcej graczy, a na rynku są inne konkurencyjne produkcje F2P lub B2P, ale za to w znacznie niższej cenie…

Nie wiem, ale jakoś czarno to widzę. A Wy co o tym sądzicie?

7 KOMENTARZE

  1. Daje sie zaporową cene jak sie liczy z kolejna porażką i chce sie szybki hajs zrobić. Jak dla mnie Bless nigdy nie był priorytetem, ot tak moze bym pograł czekajac na cos fajnego ale po obejrzeniu filmików z „rebuildu” walki i po tym jakie community sie zapowiada to odpuszczam, nie chce marnowac kasy. Poza tym nie wyjdzie mistyk którym chciałem grać wiec poczekam az już bedzie f2p i bedzie mistyk.

  2. Na czymś zarobić muszę, lepiej na wysokiej cenie gry niż IS bez którego nie będzie się dało grać (a warto dodać, że walutę premium, za którą można też kupić premium, można zdobyć w samej grze, więc nie ma żadnego parcia by po kupnie gry kupować tam cokolwiek, nawet kosmetyki będzie można zdobyć grając).

  3. Ja i tak czekałem na blessa i go kupię zobaczymy co z tego będzie 😉 czy okaże się nie wypałem czy nie 😉 Podejdę do tej gry neutralnie 🙂

  4. O „Final Fantasy XIV a Realm Reborn” też tak sceptycznie pisałaś ? Na drugim starcie także nie rozdawali za darmo a zobacz jak teraz wygląda..

    • O Final Fantasy XIV Realm Reborn chyba nigdy nie pisałam, chociaż nie raz myślę aby może kiedyś wypróbować ten tytuł. Wiesz, tylko krowa nie zmienia poglądów. Na The Division czekałam, premiera była fatalna, wkurzyłam sie na grę, pojechałam po nie, a teraz uważam iż to jedna z lepszych strzelanek na rynku. Podobnie było z TESO.
      Poza tym, nie oceniłam gry w tym artykule, ale bardziej nieco nieudaną kampanię PR prowadzoną przez NeoWiz. Jeśli chodzi o samą grę, to i tak ją wypróbuję 😀

  5. Szczerze, 30 euro dla osoby pracującej na zachodzie (zarabiającemu w euro) – pewnie wyda i nie będzie problemu…

    Dla nas to już inna historia… ale te 30 euro to chyba jednak bym wolał wydać na 60 dni abonamentu w FFXIV i dać jeszcze raz sanse i naprawdę przetestować tą grę…

  6. Witam. Zgadzam się z ghoulasem też mi się wydaje że chcą w jak najszybszym tempie odzyskać ten 60 mln… pomimo to na pewno zagram w Blessa. Nie rozumiem dlaczego gw2 może, przy swoim sposobie płatności utrzymać się na rynku a inne gry nie…
    Do zobaczenia 30 maja. Dajcie znać na jakim serwerze gracie. Pozdrawiam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here