W zeszłym tygodniu zadebiutowała najnowsza produkcja Ubisoftu – The Division 2, i pomimo wielu wcześniejszych obaw, podbiła serca wielu graczy. W tym i moje.

Wszyscy wiemy jak niedopracowana była „jedynka” po premierze, jednakże wraz z upływem czasu, developerzy znacznie ją ulepszyli. Tym razem jednak, wzięli pod uwagę wszystko to, czego nauczyli się przy produkcji The Division oraz oczekiwania graczy, i zastosowali to w kolejnej odsłonie serii. Dzięki temu mamy prawdziwy hit.

Przeciwnicy są inteligentniejsi i bardziej zażarci, dostaliśmy wiele nowych wyzwań w postaci projektów i polowań, a do tego możemy powoli rozbudowywać naszą bazę operacyjną oraz pomóc w ulepszaniu osad. T

To co jednak dla mnie jest największym plusem, to liczne wydarzenia, tryb fotograficzny i eksploracja, która jest nagradzana. A wszyscy wiecie, jak bardzo ja lubię zaglądać w każdy zakamarek robiąc wiele zdjęć, więc nie ma co się dziwić, że tymi aspektami twórcy podbili moje serca.

Widzicie, bo zwiedzanie Waszyngtonu w The Division 2 nie kończy się na zebraniu wiadomości z porzuconych komórek, czy też uruchomieniu licznych ech przeszłości. Tym razem twórcy poszli na całość. W grze znaleźć można wiele ukrytych miejsc z atrakcyjnymi łupami, klucze otwierające nowy rodzaj skrzynek, dzieła sztuki zwiększające morale osadników, czy też liczne przedmioty kolekcjonerskie, do których by się dostać, trzeba wpierw rozwiązać poukrywane przez developerów zagadki.

Po tygodniu spędzonym w tej grze, nadal nie mam 30 poziomu i odkrytej całej mapy, ale za to 27 godzin na liczniku i ponad 800 zdjęć! Poniżej niewielka ich część i mam nadzieję, że się Wam spodobają.

A jeśli gracie w The Division 2 to dajcie znać (bez spoilerów!) co sądzicie o rozgrywce i zmianach w stosunku do części pierwszej.

2 KOMENTARZE

  1. Mam bardzo podobne wrażenia dodałabym jeszcze,że rozbudowano system customizacji bohatera. Mam nadzieję, że dodadzą więcej fryzur i tatuaży. Nie ma to znaczenia dla rozgrywki ale zwiększa imersję i przywiązanie do stworzonego agenta :).

  2. Jedynkę ogrywałem jakiś rok po premierze więc pierwsze wrażenie miałem pozytywne – grałem intensywnie, długo i wracałem wiele razy. Dwójkę wziąłem po ograniu obu bet na premierę i jest jeszcze lepiej niż się spodziewałem. Bawię się świetnie – akceptuję i doceniam modyfikacje w mechanice w stusounku do jedynki – a nawet jeszcze nie otarłem się o endgame. to będzie rok TD2 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here