W trakcie swoich podróży po morzach w Sea of Thieves, gracze będą mogli się czasami natknąć na pewne znaki, takie jak chociażby krążące stado mew, świadczące o tym, że pod powierzchnią może znajdować się wrak statku.

I jak to w bajkach bywa, a także w pirackim Sea of Thieves, we wrakach tych znaleźć będzie można nie tylko różnego rodzaju surowce, ale i skrzynię ze skarbami. To jednak od graczy zależeć będzie decyzja, czy zatrzymują się i przeszukują ten wrak, czy też płyną dalej. Eksploracja wraków nieść będzie ze sobą pewne ryzyko – i nie mówię tu o rekinach czających się w odmętach, ale także i o innych graczach, którzy w tym czasie mogą wejść na niestrzeżony statek. Dodajcie do tego zmaganie z brakiem tlenu i macie mieszankę prawie wybuchową…

W najnowszym materiale filmowym ekipa Sea of Thives wyjaśnia, w jaki sposób zaprojektowano wraki, tak aby zrównoważyć ryzyko oraz nagrodę.

Oprócz tego użytkownicy Sea of Thieves zmagać się będą także i ze sztormami, jakimi przygotowali dla nich twórcy gry. Burze w tej grze, nie będą jedynie kosmetycznymi efektami pogodowymi, ale zostały zaprojektowany w taki sposób, aby gracze czuli się zagrożeni i musieli się napracować, aby z niej uciec. Dobra wiadomość jest taka, że gdy na horyzoncie gracze dostrzegą burzę, to będzie można spróbować ją ominąć, chociaż wiąże się to z nadłożeniem drogi i wydłużonym czasem dotarcia do celu.

Jedno trzeba przyznać studiu Rare – stworzone przez nich burze i sztormy wyglądają, przynajmniej na zwiastunach, bardzo efektownie.

 

Premiera kooperacyjnego Sea of Thieves na PC zapowiedziana została na wiosnę 2018 roku.

Kogoś z Was zainteresowała ta gra?