Daybreak Games Company kontynuuje wprowadzanie zmian i rozwija swoją strzelankę H1Z1: King of the Kill, tak aby rozgrywka stała się znacznie bardziej intensywna, a mecze jeszcze krótsze.

Kilka tygodni temu, ekipa H1Z1: King of the Kill przedstawiła graczom szczegółową wizję przyszłości dla swojej produkcji i wyjaśniła, że dążyć będzie do stworzenia szybkiej i pełnej akcji rozgrywki. Wielokrotnie podkreślono także, że produkcja ta nie upodabnia się do PlayerUnknown’s Battlegrounds, a wręcz przeciwnie – zaplanowane zmiany mają te dwie gry jeszcze bardziej zróżnicować.  Jeśli nie mieliście jeszcze okazji, to przeczytajcie oba te artykuły, bo znajdziecie w nich wiele ważnych informacji i będziecie wiedzieć, czego konkretnie oczekiwać w przyszłości.

Oto dlaczego H1Z1: King of the Kill nie zamienia się w PUBG

Może pamiętacie, iż podano wówczas także, że zrzuty samolotowe będą częścią tego planu, a ich zadaniem będzie stworzenie jeszcze większej ilości scenariuszy związanych z ryzykiem i nagrodą. W zrzutach tych już w przyszłości gracze znajdą bowiem nowe, potężne bronie, które mogą odmienić los walki (będzie je można znaleźć TYLKO i wyłącznie w zrzutach). Każdy gracz będzie musiał podjąć decyzję, czy będzie je chciał zdobyć, czy też będzie wolał zastawić pułapkę, na osoby pragnące je zgarnąć dla siebie.

Te trzy nowe bronie, będą w pełni wyposażone i gotowe do użycia.

Półautomatyczna strzelba bojowa (combat shotgun) została zaprojektowana tak, aby dać graczowi alternatywę w walce na bliskim zasięgu. Dzięki swojej szybkostrzelności i mniejszemu rozrzutowi, będzie to nowa opcja dla walki na tym dystansie.

W pełni automatyczny KH43 jest odpowiednikiem AK-47, jednakże zadaje mniejsze obrażenia, ale za to jest niezwykle dokładny. O ile potrzeba więcej strzałów by zabić przeciwnika, to jest go zdecydowanie łatwiej kontrolować i daje użytkownikowi dodatkowy wybór podczas walki. Podwójna wielkość magazynka także może stać się szalenie pomocna.

Półautomatyczny karabin snajperski kaliber 0.30 z lufą o małym powiększeniu. Pomimo tego, że nie jest takiej szybkości wystrzałów jak inne karabiny, nagradza graczy pociskami zadającymi duże obrażenia.

Te nowe bronie nie zastąpią tych obecnie istniejących w grze, ale mają być jedynie alternatywą dla graczy preferujących różne style rozgrywki.

Chcemy wprowadzić więcej rywali dla obecnych broni, tak aby AK nie był dominującym elementem walk na średnim zasięgu. Chcemy zaoferować graczom kolejny karabin, który ma podobną rolę na polu bitwy, ale pozwala graczom na zmianę stylu rozgrywki, dzięki czemu mają więcej możliwości wyboru podczas walki z innymi graczami.

Te trzy nowe bronie mają być początkiem nowej ery dla H1Z1: King of the Kill, a już teraz trwają prace nad kolejnymi.

W miarę upływu czasu podczas meczu oferować będziemy graczom coraz mocniejsze bronie, których nie będzie można znaleźć na mapie. Spodziewać się można wyrzutni rakiet, granatników, czy nawet ciężkich karabinów maszynowych.

Zanim  jednak te nowe, potężne bronie trafią do gry, spodziewać się można, że wpierw przejdą fazę bardzo dogłębnego testowania oraz zostaną ocenione przez społeczność H1Z1: King of the Kill.

Przyszłość H1Z1: King of the Kill

I co myślicie o zaprezentowanych broniach i pomyśle, na te jakie zobaczyć możemy w przyszłości?

Nie wiem czy zauważyliście, ale po tym jak H1Z1: Just Survive pozbyło się pierwszego członu nazwy, to wielu projektantów H1Z1: King of the Kill, jak i podpisy pod zdjęciami do tej produkcji, określa ten tytuł jako po prostu H1Z1. Jako, że twórcy zapowiedzieli ujawnić wiele informacji podczas zbliżającego się TwitchCon, zaczynam podejrzewać, że jedna z nich to możliwa zmiana nazwy gry właśnie na H1Z1. Taki dziwny powrót do korzeni, skoro wirus H1Z1 jest obecny w Just Survive, a nie w King of the Kill. No cóż, czas pokaże czy miałam rację.

P.S. Nie zapomnijcie polubić BabaGra.pl na FB.  Na stronie znajdziecie także opis innych gier z trybem Battle Royale, jak i wielu gier z gatunku survivali. Może coś Was zainteresuje ?