Pamiętacie gdy w połowie października pojawiła się informacja o tym, że Epic Games pozwał dwóch domniemanych współpracowników jednej ze stron rozprowadzającej oprogramowanie, które wykorzystywane jest do oszukiwania w Fortnite Battle Royale?

Jedna z pozwanych wówczas osób, była wielokrotnie banowana przez studio, ale zakładała kolejne konta i kontynuowała swoją działalność. Oczywiście decyzja Epic Games została wówczas pochwalony przez wiele osób, bo co jak co, ale spora część graczy nie znosi oszustów. I niby wszystko pięknie i ładnie, gdyby nie mały „zonk”…

Z informacji opublikowanych na stronie TF wynika bowiem, że jeden z oskarżonych ma dopiero 14 lat i jego matka oprotestowała działania Epic Games, stwierdzając, że jej syn został kozłem ofiarnym.

Matka nastolatka wystosowała do sądu oficjalne pismo, w którym go broni stwierdzając między innymi, że warunki użytkowania Fortnite wymagają w przypadku osób niepełnoletnich zgody rodziców, a takowej nigdy nie dała. Oprócz tego porusza kwestię utraty zysków przez studio przypominając, że gra ta jest tytułem darmowym, a do tego twierdzi iż jej syn nie jest autorem oprogramowania, a jedynie je zakupił. Najpoważniejszy zarzut jednak to ten związany z opublikowaniem danych nastolatka, co jest niezgodne z przepisami.

Wiek pozwanego – z którego nie zdawano sobie sprawy w momencie składania pozwu, może nieco pokrzyżować plany twórców Fortnite Battle Royale, miejmy nadzieję, że tak się nie stanie i osoba ta poniesie konsekwencje swoich czynów.

Nie wiem jak Wy, ale jeśli o mnie chodzi to uważam, że bez względu na wiek osoba tworząca oraz rozprowadzająca oprogramowanie oszukujące, na którym dodatkowo zarabia, powinna być pociągnięta do odpowiedzialności. Nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach, mało który rodzic wie w co jego pociechy grają, ile kont Steam posiadają i ile pieniędzy zarabiają na obrocie skórkami, na hazardzie i innych tego typu pokrętnych rzeczach.

Zresztą Epic Games, wygląda na to ma podobne zdanie:

Epic Games nie akceptuje oszustw lub naruszeń praw autorskich przez nikogo bez względu na wiek. Jak już wcześniej wspominano, oszustwa traktujemy poważnie, i zastosujemy wszelkie dostępne opcje, aby upewnić się, że nasze gry są zabawne, uczciwe i konkurencyjne dla graczy.

A co Wy o tym myślicie? Epic Games powinien się wycofać pozew, czy też walczyć do końca? A może będzie to pewnego rodzaju „pobudka” dla rodziców, że czas najwyższy zacząć się interesować tym czym zajmują się ich pociechy w wolnym czasie i skąd na to mają pieniądze?