Ile czasu spędzacie przy tworzeniu postaci w grach sieciowych? Jeśli o mnie chodzi to potrafię nad tym siedzieć nawet i kilka godzin poprawiając wygląd nosa, włosów, brody, a wszystko to po to, by moja postać miała perfekcyjny wygląd. Sea of Thieves także oferuje sporą różnorodność podczas tworzenia postaci, tyle że całą pracę za graczy wykona… automat.

W przeciwieństwie do wielu innych gier, tworzenie pirata w Sea of Thieves nie będzie związane z licznymi suwakami, ale zamiast tego gracze zobaczą karuzelę złożoną z postaci wielu piratów. Już od dłuższego czasu studio Rare testuje swój losowy generator postaci i zgodnie z ich słowami, są z niego niezmiernie dumni. Funkcja ta losowo generuje różnorodne typy ciała, płeć i inne aspekty związane z wyglądem postaci, tak długo, dopóki gracze nie znajdą pirata, który przypadł im do gustu.

Natomiast kiedy już gracze rozpoczną swoja przygodę w Sea of Thieves, to otwierają się kolejne opcje związane z wyglądem postaci, takie jak chociażby ubiór, który stworzyć można wybierając spomiędzy wielu marynarek, koszulek, spodni, nakryć głowy i wielu innych elementów. Im większa reputacja gracza, tym więcej możliwości. Oczywiście nikt nikogo nie zmusza do noszenia wielgachnego kapelusza z piórami gdy się już zostało legendą, najnormalniej w świecie gracze mogą nosić swoje stroje startowe, mając nadzieję na przechytrzenie w ten sposób swoich przeciwników.

Podobnie rzeczy się mają w przypadku statku. Twórcy pozwolą graczom zmienić wygląd figur, a także kolor i kształt żagli.

W Sea of Thieves nie ma progresji postaci, jaką znamy z innych gier. Bez względu na to czy ktoś będzie grał od premiery, czy też zacznie kilka miesięcy później, liczyć się będą umiejętności i dobra zabawa. Jednak wiadomo jak ważny jest „end-game” dla graczy, więc w przypadku tej gry jest nim możliwość personalizacji wyglądy postaci i statku.

Czy to wystarczy, aby utrzymać zainteresowanie graczy? Przekonamy się o tym już niedługo, gdyż premiera Sea of Thieves już 20 marca, czyli za kilkanaście dni.

7 KOMENTARZE

  1. Gra wygląda ciekawie, ale przed zakupem przed premierą postrzymywał mnie trochę mało różnorodny content i zapowiedzi, że dużo więcej będzie dostępne po premierze. A na ile to „dużo więcej” okaże się faktycznie „dużo” to zobaczymy, w dodatku… brak jakiegoś realnego progresu może trochę sprawiać, że gra nie będzie przyciągała na dłużej, a płacenie >200zł za coś w co pogram 30h to trochę marnowanie monet 🙂

    • No ja też mam mieszane uczucia, bez ekipy to tu niewiele można zrobić, mimo wszystko jakoś mnie ciągnie. Chyba poczekam do premiery.

    • Jakiś tam progres jest bo po premierze będziemy dążyć do osiągnięcia rangi Legendarnego Pirata a później Legendarnego Kapitana co otworzy przed nami nowe podróże, nowy statek i zapewne więcej a to podobno dopiero początek bo kolejne aktualizacje będą wprowadzać jeszcze więcej rzeczy.

      Po za tym z jednej strony brak progresu też jest dobry bo znaczy że każdy będzie mógł dołączyć do gry w dowolnym momencie i nie będzie uważany za low level nooba, jako że postęp jest w większości kosmetyczny. Overwatch, PUBG czy Fortnite BR też bazują na tym samym pomyśle rozwoju jak również na tym że wciąż robimy w sumie to samo i jakoś tytuły te są mega popularne.

      Ale co do ceny się zgodzę, jest dość wysoka, jak na taki tytuł 150 to moim zdaniem max.

      Powiem szczerze że sam również nie jestem w pełni przekonany do SoTa, ale zaryzykuję bo sądzę że tytuł ten ma szansę stać się czymś ciekawym, czymś innym niż ciągły pęd do przodu za marchewką, SoT bardziej będzie stawiał na opowieści, historie i przygody jakich doświadczą gracze.

Comments are closed.