I kiedy już myślałam, że nic mnie nie zaskoczy, powraca on: The Culling, jeden z pierwszych Battle Royali, który był naprawdę fajny i zabawny, do czasu gdy twórcy nie zechcieli go ulepszyć.

Jeśli nie pamiętacie za dobrze, to wpierw był The Culling, który na początku zebrał sporo pozytywnych opinii, po czym developerzy zaczęli wprowadzać zmiany. Zmiany się nie przyjęły, gracze odpłynęli, więc studio Xaviant Games postanowiło wydać The Culling 2, co niezbyt dobrze zostało przyjęte przez graczy.

„Niebyt dobrze” to za mało powiedziane, bo cała afera zakończyła się anulowaniem The Culling 2 i szczerymi, załzawionymi przeprosinami, dyrektora studia, który obiecał powrót pierwszej wersji The Culling, jako The Culling Origins. Niestety, w zeszłym roku także i ta wersja została zamknięta.

I nagle wczoraj dostaję na maila komunikat, że The Culling powraca! Tym razem trafi on na konsole Xbox One i będzie można go zakupić w cenie 5.99$. Dobra wiadomość jest taka, że osoby, które miały dostęp do wcześniejszej wersji tej gry, automatycznie otrzymają dostęp do nowej odsłony.

I niby wszystko pięknie, gdyby nie przedziwny model biznesowy, który wybrali twórcy. Otóż, każdy użytkownik otrzyma jednodniowy nielimitowany w ilości meczy okres próbny, po czym będzie mógł rozegrać tylko jeden mecz dziennie za darmo. By móc rozegrać więcej meczy, trzeba będzie:

  • wygrać mecz by otrzymać w nagrodę token meczowy dający dostęp do kolejnej rozgrywki;

lub

  • zakupić pakiet tokenów meczowych (3 tokeny za 0,99$, 10 za 2.99$, 20 za 4,99$)

lub

  • zakupić przepustkę na nielimitowaną grę (7 dni za 1.99$, 30 dni za 5.99$).

Nie wiem jak Wy, ale mi szczęka opadła gdy to przeczytałam.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here