Czas porozmawiać o New World, najnowszej produkcji Amazon Games Studio, bo uwierzcie mi, że jest o czym. W tej chwili, tysiące graczy przemierzają przepastne i przepiękne tereny Aeternum i dzielą się swoimi odczuciami.

Gra ta zwróciła moją uwagę już w momencie, gdy ją zapowiedziano: sandbox, survival i MMO w jednym, a do tego osadzone w alternatywnej wersji XVII wieku, gdzieś tam w Ameryce. Potem jednak pojawiła się informacja o pełnym PvP i mój zapał osłabł. Tak naprawdę, to straciłam zainteresowanie tą produkcją.

Miesiące mijały, odbywały się kolejne alfa testy objęte klauzulą poufności, a zainteresowanie graczy powoli znikało. Zakończono alfa testy i na wiele miesięcy nastała cisza. I wtedy Amazon nas zaskoczył: zapowiedziano czerwcową premierę oraz sporo zmian. Ta najważniejsza obejmowała PvP, które nie miało już być wymuszone, lecz zachęcało graczy chcących brać udział w walkach do oflagowania swych postaci.

Pandemia wymusiła jednak kolejne opóźnienia, a multum artykułów informacyjnych na temat New World, wzbudziły dyskusję wśród potencjalnych graczy na temat ostatecznego kształtu rozgrywki. Ostatecznie zdecydowano się zrezygnować z sierpniowej premiery i opóźnić ją na „wiosnę 2021„, a ten czas wykorzystać na udoskonalenie rozgrywki skupiając się w dużej mierze na aspekcie PvE oraz historii tego magicznego świata.

I powiem Wam jedno: zaczęłam grać pierwszego dnia obecnie trwających testów i nie mogę przestać. Ba, wciągnęłam w to nawet swoich znajomych i oni też są zachwyceni. I bez względu na to jak bardzo marudzą fani hardkorowego PvP (którzy to po miesiącu się znudzą i ruszą na poszukiwanie nowych wyzwań), to właśnie dzięki złagodzeniu tego aspektu gry i skupieniu się na rozgrywce PvE, gra ta ma spore szanse na odniesienie sukcesu.

FABUŁA NEW WORLD

Gdzieś na oceanie odkryto nową wyspę Aeternum i Wasza postać staje się częścią ekspedycji, która próbuje ją skolonizować. Rzecz w tym, że może i wyspę dopiero odkryto, ale nie jest to pierwsza ekspedycja, którą wysłano. Okazuje się, że ludzie próbowali ją skolonizować od stuleci, ale jest ona opanowana przez złowrogie siły, które powoli opętują każdego kto przybywa. W rezultacie wyspa jest zaśmiecona ruinami dawnych osad, a także ciałami mieszkańców, które zostały przejęte przez tajemnicze siły i atakują każdego, kto się do nich zbliży.

Nasza przygoda rozpoczyna się, gdy statek, którym podróżujemy zostaje zatopiony, a my rozbijamy się na brzegu…

TWORZENIE POSTACI

Niestety kreator postaci jest bardzo podstawowy i mam nadzieję, że zostanie dopracowany. W tej chwili możemy zmienić jedynie płeć, twarz, karnację, fryzurę i zarost. Plusem jest to, że w końcu kobieta może mieć bokobrody 🙂

WALKA W NEW WORLD

Gdybym miała porównać walkę, to chyba najbardziej przypomina mi ona tą z The Elder Scrolls Online. Jest unik, lekkie i ciężkie ataki oraz blok – a w przypadku broni dystansowej, blok zmienia się na celowanie.

Gra nie ma klas, więc styl walki zależy od rodzaju pancerza oraz broni, jaką wybierzemy. W tej chwili do wyboru mamy siedem: miecz, toporek, młot bojowy, łuk, laska życia i ognista oraz muszkiet, a każda z tych broni ma własne drzewka rozwoju. Teoretycznie więc, można nauczyć się biegłego posługiwania nimi wszystkimi.

Posiadanie miecza pozwala nam na użycie tarczy, którą także możemy walczyć. Siekierka to bardzo szybka broń, którą możemy używać do walki wręcz, jak i rzucania. Młot to duża powolna broń, zadająca spore obrażenia. Ognista laska zapewnia nam – jak sama nazwa wskazuje – dostęp do magii ognia, natomiast laska życia umożliwia leczenie siebie i sojuszników. Łuk oraz muszkiet oferują natomiast ataki zarówno szybkie, zadające mniejsze obrażenia, jak i wolniejsze, ale za to zadające większe obrażenia.

MISJE W NEW WORLD

Zadania, jakie otrzymujemy w New World możemy podzielić na kilka kategorii:

  • misję główną, która wyśle Was na zwiedzanie różnych regionów;
  • misje terytorialne, pozwalające Wam wbijać reputację w danym mieście i regionie;
  • misje frakcyjne, na zasadzie „idź i zabij…”;
  • a także sporo misji pobocznych od NPC znajdujących się w miastach, za które można otrzymać ciekawe nagrody.

Obecnie dostępne zadania są mało interesujące, więc jeśli zamierzacie zagrać w New World ze względu na fabułę, to możecie się rozczarować – przynajmniej w tej chwili. I o ile nie przeszkadza mi, że misje terytorialne i frakcyjne są zwykłymi „idź zabij 5 królików” lub „dostarcz 100 wiader z wodą”, to misja główna także zaprojektowana została w stylu lat 90-tych i jak dla mnie powinna zostać przerobiona.

To jedna z tych gier, w których historia opowiadana jest poprzez eksplorację świata i odnajdywania rozproszonych dokumentów w opuszczonych osadach. Czytając je i składając historię w jedną całość, możemy odkryć co stało się z osobami, które zamieszkiwały te tereny w przeszłości.

FRAKCJE W NEW WORLD

Podczas wykonywania misji głównej, dochodzimy do momentu, kiedy gra przedstawia nam trzy frakcje działające na terenie Aeterneum: Maruderzy, Syndykat i Przymierze. Po wykonaniu wprowadzającej misji dla każdej z nich, musimy podjąć decyzję i określić swoją przynależność.

Tak naprawdę, to wybór frakcji w New World ma wpływ tylko na dwie rzeczy: PvP oraz przynależność do gildii (kompani), bo te mogą składać się jedynie z członków tej samej frakcji, do której należy lider.

Niezależnie od tego, kto włada danym terytorium, w każdej z napotkanych przez nas osad, znajdują się przedstawiciele wszystkich frakcji, od których może otrzymywać zadania podnoszące wpływy w danym regionie: pierwszy rząd to misje PvE, a drugi rząd to misje PvP. W nagrodę otrzymujemy tokeny, za które u przedstawiciela frakcji możemy zakupić interesujące nas przedmioty.

OSADY W NEW WORLD

Świat Aeternum podzielony jest na regiony, a centralnym punktem każdego z nich jest Osada zarządzana przez gildię kontrolującą dany region. To ona ustala podatki i opłaty, a także jakie i w jakiej kolejności pojawią się ulepszenia obejmujące nie tylko aspekty obronne fortu, ale także te z rzemiosłem.

Ulepszanie osad związane jest z aktywacją projektów, a do ich rozpoczęcia potrzeba różnego rodzaju materiałów, które za pomocą misji terytorialnych dostarczyć mogą przebywający w danym regionie gracze.

W każdej osadzie gracze znajdą magazyn do przechowywania rzeczy, stoły rzemieślnicze, faktorię – miejsce gdzie mogą sprzedać lub też zakupić przedmioty od pozostałych użytkowników, przedstawicieli frakcji, a także domy, które można zakupić.

Przejęcie praw do zarządzania danym terytorium i osadą następuje podczas wojny, wypowiedzianej przez gildię z innej frakcji.

WOJNY W NEW WORLD

Wojny pomiędzy kompaniami (gildiami) odbywają się na terenie Fortu i są wydarzeniami instancjonowanymi, w których bierze udział 100 osób: 50 obrońców oraz 50 atakujących.

Zanim jednak do nich dojdzie, należy wprowadzić region w stan konfliktu poprzez wykonywanie na tym terytorium misji PvP innych frakcji. Po osiągnięciu stanu konfliktu, wszyscy liderzy gildii z frakcji, która ją wywołała, otrzymują powiadomienie i mogą zgłosić chęć udziału w wojnie. W momencie gdy system wybierze dana gildię, wypowiada ona wojnę, która odbywa się w przeciągu kilku dni o określonej porze.

INWAZJE W NEW WORLD

Aeternum to tajemnicza i nieprzyjazna kraina, w której gracze chronią swoje terytoria nie tylko przed atakami armii z innych klanów, ale także przed nadprzyrodzonymi siłami. Losowo w świecie pojawiają się skażone portale i inne wydarzenia, a gdy nie zostaną one ukończone i siły Skażonych zbiorą odpowiednią armię, przystąpi ona do ataku na Fort.

W czasie bitwy zadaniem obrońców jest ochrona fortu przed kolejnymi, coraz potężniejszymi falami wrogów. Jeśli siły obronne odniosą sukces, armia Skażonych zostanie wyparta, natomiast w przypadku porażki fort upadnie, a terytorium utraci część ulepszeń.

Na udział w tym wydarzeniu mogą zapisać wszyscy mieszkańcy danej Osady, pod warunkiem, że osiągnęli poziom 50. Zarządca bronionego terytorium wybiera 10 osób, które będą mu towarzyszyć podczas zbliżającej się bitwy, a pozostałe 40 miejsc przypadnie losowym graczom, którzy zgłosili się do udziału w wydarzeniu.

RZEMIOSŁO W NEW WORLD

Profesje w New World podzielone są na trzy główne kategorie: zbieractwo, przetwarzanie, oraz rzemiosło.

Jeśli chodzi o zbieractwo, to każdy może zbierać wszystkie podstawowe surowce, pod warunkiem, że posiada odpowiednie narzędzia. Zebranie specjalistycznych surowców wymaga już odpowiedniego poziomu w zbieractwie

Przetwarzanie i rzemiosło w New World jest dość mocno rozbudowane i w dużej mierze uzależnione od rozwoju Osady. O ile pierwsze, proste rzeczy wykonywać możemy przy ognisku, to by wykonać te bardziej zaawansowane, należy udać się do Osady i skorzystać ze znajdujących się w niej stołów rzemieślniczych.

Dzięki przetwarzaniu zebranych (lub zakupionych) surowców, zwiększamy poziom w piecach hutniczych, stolarstwie, garbarstwie, tkactwie i kamieniarstwie. A uzyskane w ten sposób zasoby, wykorzystujemy w interesującym nas rzemiośle: kucie broni, płatnerstwo, inżynieria, jubilerstwo, arkana, gotowanie i meblowanie.

Poziom wytwarzanych przedmiotów, zależy od poziomu stołów – jednak to nie wszystko. Dodatkowe zasoby mają wpływ szansę na uzyskania miejsc na klejnoty, dzięki którym możemy powiększyć interesujące nas statystyki. Dodając azoth zwiększamy szansę na uzyskanie profitu, a surowiec specjalny decyduje o jego rodzaju.

MAGAZYNOWANIE I HANDEL W NEW WORLD

W każdej Osadzie gracze znajdą magazyn osobisty, w którym można bezpiecznie przechowywać swoje przedmioty i dzięki rangom terytorialnym powiększać jego pojemność.

Niestety, magazyny te nie są połączone, więc należy brać to pod uwagę. Warto jednak dodać, że wytwarzając przedmioty, surowce są automatycznie pobierane z magazynu – jest to jednak ograniczone do danego terytorium.

Jeśli chodzi o handel, to nie sprzedamy nic postaciom niezależnym, jednak zużyty ekwipunek możemy rozłożyć na części. Jedynym miejscem handlu są Faktorie, czyli rynek wymiany pomiędzy graczami, który znaleźć możemy w każdej Osadzie i – tak jak w przypadku magazynów – ograniczone są do danego terytorium.

HOUSING W NEW WORLD

W każdej Osadzie znajdują domy, które można zakupić i dowolnie udekorować. By jednak móc to zrobić, należy spełnić kilka wymagań związanych z poziomem postaci oraz rangą na danym terytorium.

Dopiero po osiągnięciu poziomu 20 postaci oraz 15 rangi na danym terytorium, można zakupić dom. Pierwszy dom kosztuje w przedziale od 2.000 – 3.000 złota. Kolejny to już wydatek rzędu 45.000 – 50.000, a trzeci to już ponad 150.000 złota. Do tego dochodzi cotygodniowy podatek, który uzależniony jest od wartości zakupu domu oraz opłat nałożonych przez zarządzającą tym regionem gildię.

Każdy dom można dowolnie udekorować, jednak najważniejszym elementem wystroju są z pewnością trofea, specjalne przedmioty, które mają wpływ na rozgrywkę. Część trofeów związanych jest ze zbieractwem, część z rzemiosłem, a inne zwiększają obrażenia zadawane specyficznym przeciwnikom.

Podsumowanie

New World zdecydowanie nie zapowiadał się jak tytuł, który mógłby mnie zauroczyć. Jednak po kilku dniach grania, muszę powiedzieć, że gra ta jest obecnie nieoszlifowanym diamentem.

Owszem, jest sporo rzeczy do poprawki (tworzenie i modele postaci, misje, więcej zawartości PvE, brak wierzchowców i pływania), ale wierzę, że przesunięcie terminu premiery, pozwoli developerom na dopracowanie tych aspektów.

Jeśli Amazon Games Studio utrzyma obecną ścieżkę rozwoju New World, to jest wielce prawdopodobne, że zagram w tę produkcję. Bardzo spodobało mi się zbieractwo oraz mi system rzemiosła, rozwój osad, a przede wszystkim ogrom tego otwartego świata. Ileż ja godzin spędziłam przechadzając się po lasach Aeternum. W końcu mam grę, która nie tylko wygląda przepięknie, dzięki czemu zachęca do eksploracji, ale oferuje sporą różnorodność pomiędzy poszczególnymi regionami.

A Wy mieliście szansę zagrać? Jeśli tak, to podzielcie się swoją opinią.

4 KOMENTARZE

  1. Bardzo dogłębna i fajna analiza tego tytułu który tak naprawde zaskoczył wielu. Ja po sróbowaniu alfy był;em wniebowzięty jak usłyszałem o zmianach w PvP i nie mogłem się doczekać wydania i się doczekałem. Nie pytac mnie o wrażenia bo jestem ciut przehypowany 😛

  2. Dla mnie ta gra to jak nieślubne dziecko BDO i ESO – dużo szumu o nic. Widać, że nie mają pomysłu na zawartość PvE, gra miała się opierać na PvP i być zbalansowana wokół niego, ale za często zmieniają zdanie co do niego i wychodzi taka trochę niesmaczna papka.

    Rozczarowany nie jestem, bo nie miałem żadnych oczekiwań wobec tej gry, ale też nie jestem pozytywnie zaskoczony. Ot klasyczny themepark, niczym nie przyciąga.

    • Są ludzie doceniający mieszanie różnych smaków jak i tacy co wolą standardowy schabowy z frytami 🙂 Ja doceniam próbę pogodzenia mechanik i craft z survivala w połaczeniu z questami i bossami z MMORPG. Gra wymaga dopracowania, wiekszej liczby zawartości PvE i PvP ale sam core jest ciekawy walka jest dynamicza ale nie przeładowana (brak anicancelingu z ESO i oczojebnych animacji z BDO jest mocno na plus) do tego opiera sie na taktyce kontr, planowania skili i pilnowania staminy. Postawienie na craaft jako źródło najpotężniejszych broni tez jest dobre.

      Do poprawy granie w grupie i zawartość PvP bo trochę mało tych walk o terytoria więcej POI do zdobywania i bronienia i powinno być ok. Poczekajmy co w pół roku zrobią.

  3. Przede wszystkim – dzięki za tak fajny tekst. Mnie zachęcił do kupna i na pewno w to wchodzę. Problemy? Niedociągnięcia? Zawsze są. A wszystko da się naprawić. No przekonałaś mnie, Kinya! Choć byłem naprawdę sceptyczny!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here