Nie wiem czy wiecie – hmmm… te osoby, które obserwują moją stronę na FB lub też podglądają w co gram na Steamie, to z pewnością wiedzą, ale chcę oznajmić to światu: zakochałam się w Subnautice.

Subnautica [strona główna] już od dawna znajdowała się na liście gier, które kiedyś zakupię. I ten czas właśnie nadszedł. A konkretnie to nadszedł w zeszłym tygodniu, kiedy to cena gry obniżona została na kilka dni o 50%. Dwa dni się zastanawiałam, ale w końcu nie wytrzymałam i godzinę przed końcem promocji zdecydowałam się na zakup. I nie żałuję!

No dobrze, może żałuję, ale tylko troszkę. Po pierwsze to gra ta zżera mi obecnie mnóstwo czasu – ja po prostu nie mogę się od niej oderwać! A po drugie, to mam domowego focha o to, że nie kupiłam drugiego egzemplarza dla mojej połówki – no a skąd ja mogłam wiedzieć, że akurat ten survival będzie chciał? Do tej pory słyszałam, że survivale są „be„, ale ewidentnie ten jest wyjątkiem…

 

Zacznijmy od początku. Subnautica to gra singleplayer zaliczana do gatunku survivali, której akcja dzieje się na obcej planecie pośrodku dziwnego oceanu. Nasza postać przeżyła tajemniczą katastrofę statku kosmicznego wiozącego mnóstwo naukowców, mających pomóc w przystosowaniu tej planety do życia dla Ziemian. Tuż przed celem, nasz wielgachny pojazd kosmiczny – Aurora, roztrzaskał się na oceanie, a naszej postaci udało się uciec w jednej z ratunkowych kapsuł.

Zapowiada się banalny, typowy survival – prawda? Niby tak, ale… nie ma zombiaków! Nie ma też suchego lądu, bo  nasza postać znalazła się w niewielkiej kapsule ratunkowej po środku bezkresnego oceanu, którą – co wcale mnie nie zdziwiło, oczywiście trzeba naprawić, aby móc przeżyć.

I właśnie w tym momencie zaczyna się nasza przygoda, z czego znalezienie wody pitnej pośrodku oceanu przysporzyło mi najwięcej problemów – i właśnie dlatego warto spojrzeć na przepisy, zanim uda się na pierwsze zwiedzanie okolicy! I należy uważać na małe robaki przysysające się do ciała, bo w tej grze ewidentnie nawet małe jest groźne. Nie będę już Wam nawet mówić o hipnotyzujących rybach wielkości kolibra – po prostu strach się bać… W pierwszym podejściu udało mi się przetrwać 40 minut. Drugie podejście trwa już ponad 22 godziny i im dłużej gram, tym bardziej podziwiam twórców tej gry. Subnautica z pewnością spodoba się osobom lubiącym gry survivalowe z elementami budowania, ale zachwyci tych graczy, którzy uwielbiają zwiedzać stworzony przez projektantów świat i odkrywać jego tajemnice.

Pod tym względem Subanutica naprawdę ma swój klimat. Dźwięki otaczającego nas świata nieraz mogą przerazić i absolutnie zawsze należy pamiętać o tym, że jakby nie patrzeć znajdujemy się na obcej planecie. A do tego jest fabuła, a przynajmniej jej podstawowe elementy, bo pełna historię otrzymamy dopiero po premierze gry.

W tej produkcji przetrwanie jest z pewnością ważne, ale na pierwszym miejscu z pewnością jest zwiedzanie. Aby naprawić kapsułę potrzebujemy specjalne urządzenie, które jesteśmy w stanie wytworzyć w fabrykatorze. Jest tylko jedno „ale”… Do czasu jej naprawienia, do naszej dyspozycji oddana zostaje jedynie niewielka energia, którą należy mądrze wykorzystać. Dopiero po naprawie kapsuła będzie w stanie regenerować energię, a my będziemy mogli bez obaw korzystać z fabrykatora.

Jeśli chodzi o elementy, które jesteśmy w stanie stworzyć, to przepisów na nie uczymy się skanując rozrzucone po całej okolicy szczątki Aurory. Zwiedzając, a także odsłuchując otrzymywane komunikaty, znajdujemy także i inne kapsuły, a w nich dzienniki opisujące wydarzenia oraz wiele przydatnych przedmiotów. Warto też dokładnie przejrzeć okolicę, bo nie wiadomo jakie skarby może ona skrywać. I jakie bestie…

Studio Unknown Worlds odręcznie stworzyło cały świat, jaki możemy zwiedzać – a jest tego naprawdę sporo. Przy odpowiednim sprzęcie możemy nurkować na głębokość ponad 3000 metrów! Dodajcie do tego zmieniające się co kilkadziesiąt metrów biomy, mnóstwo podwodnych jaskiń oraz tonę porozrzucanego złomu z Aurory, z czego do części elementów możemy wejść i zwiedzać. Naprawdę wspaniała zabawa w czterech dostępnych trybach: przetrwanie, swobodny (bez głodu i pragnienia), ekstremalnym (jedno życie) i kreatywnym, gdzie wyłączone zostały wszystkie ograniczenia.

Warto dodać także, że Subnautica nadal znajduje się we wczesnym dostępie i jej premiera zaplanowana została na jesień tego roku. Niestety, po premierze cena gry ma wzrosnąć, więc warto obserwować ten tytuł na Steam i jeśli Was zainteresował, to zakupić wcześniej.

Z całego serca polecam Wam ten tytuł. A jeśli nie wierzycie mi, to spojrzyjcie na kilkadziesiąt tysięcy innych pozytywnych komentarzy na Steam 😀