Nadal zwiedzam wielgachny i przepiękny świat Conan Exiles. Niestety nie miałam okazji pograć w weekend – wiecie jak to jest gdy się coś planuje, to wtedy wiadomo iż na 100% to coś nie wyjdzie. Planowałam pograć dwa dni w Conan Exiles, a koniec końców udało mi się zalogować jedynie w sobotę na trzy godzinki.

Nie uważam jednak tego czasu za zmarnowany. Wręcz przeciwnie. Nastawiłam się (całkiem niechcący) na zwiedzanie i po raz kolejny nie zostałam rozczarowana pięknem tego świata. Wdrapanie na wielgachny i samotny filar zburzonego mostu nagrodziło mnie planami rzemieślniczymi, a w tajemniczej Norze nauczyłam się tańca brzucha.

I teraz patrząc na powyższe zdjęcie, zgadnijcie co jest największym problemem moich znajomych, którzy zdecydowali się grać żeńskimi postaciami. I nie, nie będę Wam tego zdradzać – ich wyimaginowany problem jest aż nadto na nim widoczny…

Wracając do zwiedzania, nie wiem jak to jest u Was, ale ja nigdy nie mam w planach spędzić kilka godzin na bieganiu po świecie. Po prostu tak jakoś wychodzi. A to fajną skałkę widzę, na którą muszę się wspiąć (najlepsza rzecz, jaką mogli wymyślić twórcy tej gry!), a to jakiś posąg, a innym razem „tylko sprawdzam co jest za rogiem”. No ale cóż, jedni budują, inni mordują, jeszcze inni polują na niewolników, a ja zwiedzam Ziemie Wygnańców.

W sobotę trafiłam na kolejne zaczarowane miejsce, jakby prosto wyjęte z bajki. Gdy wychodząc z pustyni zobaczyłam ten obszar, wypełniony niebezpiecznymi nosorożcami, dziwnie szybkimi i morderczymi słoniami, a także (prawie) bezkresną trawą, to nie skłamię gdy powiem, że stanęłam i podziwiałam widok nie zwracając uwagi na otaczające mnie niebezpieczeństwa. I ta skała na środku tej sawanny. Nic tylko Króla Lwa na niej brakowało…

I za każdym razem, gdy widzę takie cudne miejsce, to sobie myślę iż jest to dobra lokacja na pobudowanie domku. Tylko jakoś czasu brakuje, a poza tym do tej pory prześladują mnie krzywe schody w tym domku, który próbowałam już wybudować, ale się poddałam. Budowanie chyba nie jest dla mnie. Zostawię to profesjonalistom, a ja skupię się na zwiedzaniu i odkrywaniu tajemnic.

A gdybyście patrząc się zastanawiali, które ze zrobionych przez mnie zdjęć w Conan Exiles (ponad 200 na ten moment) jest moim ulubionym, to muszę powiedzieć iż z pewnością będzie to, te która zamieszczam poniżej. Zapadający zmierzch chwilę po burzy piaskowej…

A co tam u Was słychać w Conan Exiles? Jak tam postępy?

1 KOMENTARZ

  1. Widziałem gameplaye, gra epicka. Cena troszkę przeraża ale podobno świat jest tak ogromny, że zwiedzenie zajmie tygodnie, jak nie miesiące.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here