Proście, a będzie Wam dane. Rozpoczynając swoją przygodę w Surviving the Aftermath pomyślałam sobie, że fajnie by było gdyby ci moi osadnicy nie próbowali gołymi pięściami zabić atakujących ich zmutowanych niedźwiedzi, co w większości przypadków kończyło sie tragiczną śmiercią. Dajcie im broń!

I proszę, minęło kilka dni i do gry trafiła kolejna aktualizacja. Tym razem sprytnie zatytułowana „Prawo i Porządek”.

Teraz możemy wybudować warsztaty wytwarzające broń, a także wieże strażnicze i zatrudnić co niektórych z naszych ocaleńców do patrolowania ulic. Niestety, aktualizacja ta także dodała wrogich osadników, których przypadkiem możemy wpuścić do naszej kolonii, a także możliwość buntu mieszkańców, gdy na przykład zamiast posiłków mieszanych otrzymywać będą same warzywa.

Nikt nie mówił, że będzie łatwo 🙂

Ogólnie jestem jak do tej pory zachwycona tym tytułem i jego możliwościami, chociaż jest też kilka rzeczy, które mam nadzieję, że developerzy poprawią w niedalekiej przyszłości.

Ostatnia aktualizacja zmieniła prędkość zbierania surowców z hałd przez naszych kolonistów i jest ona tak szybka, że w kilkanaście dni wyzbierałam wszystko wokół, tworząc sobie spore zapasy na przyszłość. W tym momencie gra stała się jak dla mnie nieco zbyt łatwa.

Specjaliści prócz wysyłania na misję w świat, są praktycznie nieprzydatni. Nie mogę ich wybrać do nauczania, czy też leczenia, co jest nieco dziwne.

Prócz tego, skoro mogę wybudować skomplikowana farmę robaków, to dlaczego twórcy nie chcą dać mi możliwości hodowania kur?

No i te punkty badań, które można znaleźć praktycznie wszędzie. Wszystkie ulepszenia opracowane, a i tak do wydania zostało mi ich ponad tysiąc plus te, których jeszcze nie zebrałam z odkrytych lokacji.

Koniec marudzenia, bo do tej pory przegrałam w Surviving the Aftermath już kilkadziesiąt godzin i naprawdę nie żałuję tego zakupu. Twórcy wprowadzają regularne aktualizacje, a że jest to gra znajdująca się we wczesnym dostępie, to z pewnością sporo się jeszcze zmieni.

Polecam te grę wszystkim fanom Banished, bo z pewnością przypadnie Wam do gustu.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here