Dawno nie pisałam o tym, jak mi się wiedzie w The Elder Scrolls Online. A szkoda, bo sporo się dzieje.

Zacznijmy od tego, że dołączenie do Kicających Dzików było strzałem w dziesiątkę. Świetna gildia, kapitalni i tolerancyjni ludzie, mnóstwo zabawy. Mam tylko nadzieję, że znajdą w sobie odrobinę cierpliwości i jakoś wytrzymają ze mną obecne wydarzenie PvP, bo z przyzwyczajenia strasznie dużo piszczę gdy mnie ktoś zaatakuje.

Dzięki Dzikom także zaczęłam brać udział w trialach, czyli 12 osobowych rajdach, z których można otrzymać bardzo fajne wyposażenie dla naszych postaci. Fakt, że to nie to samo co stare dobre rajdy z EverQuest 2, gdzie trzeba było koordynować walką 24 postaci, ale i tak jest świetnie. Tym bardziej, że wystarczy dać znać Dena gdzie chce się iść i nie ma sprawy, rajdzik rozpisany.

Trial z Dzikiami – Rockgrove z Blackwood

Dziki mają też świetnego lidera rajdowego – Samsamcio, który z zawodu chyba jest nauczycielem, bo ma wręcz niebiańską cierpliwość. A tłumaczy tak, że nie ma bata, nawet dziecko zrozumie. Niestety, czasem podczas rajdów daje znać moja wieloletnia naleciałość w postaci prowadzenia rajdów i za bardzo próbuję wszystko kontrolować. Mam jednak nadzieję, że nie irytuję tym ludzi, a dodatkowo staram się jak mogę by wyłączać mikrofon wtedy kiedy nie muszę mówić – najwyżej pogadam sama do siebie…

Kinya

I teraz największa niespodzianka: zmieniłam maina. Całe życie grałam postaciami wspierającymi grupę, ale że brakowało nam w naszej małej gildyjce Pospolite Ruszenie tanka, to przerobiłam na niego swojego templara Kinya – jedyną postać jaką miałam w ESO od momentu premiery do tego roku. W między czasie wylevelowałam Dragonknighta i po tym jak wbiłam poziom 50, zakochałam się w tej klasie. Niesamowita wytrzymałość. I tak właśnie Czupurna stała się moją główną postacią i wylądowała na szczycie listy.

Czupurna

Owszem, brakuje mi jeszcze sporo umiejętności, ale sama się temu dziwię: uwielbiam tankowanie w ESO. Fakt, że sporo rzeczy jest do ogarnięcia podczas walki, ale czuję, że mam kontrolę i chyba o to chodzi.

W tej chwili mam na niej zestawy Imperium, Ebon, Radiant Bastion, Drake Rush, Leeching, Galenwe i zbieram Yolna ze Sunspire. Najzabawniejsze połączenie zestawów jak dla mnie to Leeching, Radiant Bastion i monster set z Volenfell, dzięki któremu leczę się i rzucam granatami w przeciwników. Gdy idę na rajdy zakładam jednak inne zestawy, tak by mieć większą przeżywalność.

Gdybyście mieli jakieś tankowe porady to chętnie je przygarnę. Jakie umiejętności, jakie zestawy, no i jak ustawiać w jednym miejscu bandę rozbieganych przeciwników, biorąc pod uwagę to, że w Elder Scrolls Online nie ma taunta obszarowego…