Już od kilku miesięcy studio Rare stopniowo przybliża nam rozgrywkę w Sea of Thieves. Widzieliśmy już filmy poświęcone mechanice, pogodzie, skarbach, śmierci, a nawet niewerbalnej komunikacji.

Czas przyjrzeć się temu co wyróżni tę sieciową produkcję na tle tylu innych: pace, gdzie uwięzionego gracza będziemy mogli obrzucać nie tylko pomyjami!

No dobrze, nie tylko o tym jest najnowszy materiał filmowy, ale warto aby już teraz Ci gracze, którzy lubią trollować w innych produkcjach zapamiętali, że w przypadku Sea of Thieves spotkać ich może kara.

Zgodnie ze słowami producenta wykonawczego Joe Neate, na początku prac, gra ta miała mechanikę typowo sandboxową, czyli obecny był „friendly fire” i wiele innych znanych nam elementów. Jednak po wielu testach, twórcy doszli do wniosku, że brak zasad nie zachęca graczy do kooperacji.

Wybraliśmy projekt, w którym więź pomiędzy załogą jest absolutnie święta. Aby móc piracić, trzeba skoncentrować się na innych graczach i załogach. To właśnie tutaj może ktoś Wam wbić nóż w plecy.

Projektanci omówili także kilka aspektów gry, które ujawnione zostały podczas niedawnego Comic Con New York 2017. Okazuje się, że gracze preferujący rozgrywkę solo, otrzymają do swojej dyspozycji mały dwuosobowy statek – to tak na wypadek, gdyby zdecydowali się z kimś zaprzyjaźnić i wspólnie pograć.

Olimpiada piratów w Sea of Thieves

Oprócz tego, devsi Sea of Thieves zdają sobie także sprawę, że w grze znajdą się osoby nie lubiące postępować według narzuconych zasad, tacy co to na przykład spróbują okraść swoją grupę. Odpowiedzią na to ma być system pozwalający wrzucić taką osobę do paki znajdującej się pod pokładem, gdzie ma ona czas na przemyślenie swojego zachowania. Jeśli uwięziony gracz zdoła przekonać swoich współtowarzyszy, że żałuje swoich błędów, to po kolejnym głosowaniu może on wrócić do załogi jak gdyby nic się nie stało.

Fajny system co? Trzeba będzie na kimś go wypróbować 🙂