Jeśli do tej pory nie zakupiliście ARK: Survival Evolved mówiąc sobie, że zrobicie to po premierze tej gry, to Wasz portfel z pewnością odczuje Waszą decyzję. I to bardzo…

Studio WildCard, należące od jakiegoś czasu do chińskiego studia Snail Games, szykuje się na premierę tego survivalowego bestsellera ostatnich lat, która to zapowiedziana została na 8 sierpnia 2017. W związku z tym – i tak jak to zapowiadano, cena ARK: Survival Evolved wzrosła. I to jak…

Zaraz po zakończeniu letniej wyprzedaży na Steam, pojawiła się nowa – szokująco wysoka cena: 69,99 Euro.

Jeśli myślicie, że cena ta obejmuje także i rozszerzenie ARK: Scorched Earth, to muszę Was rozczarować, ale nadal trzeba je zakupić osobno.

Co ciekawe, to cena w dolarach jest znacznie niższa, bo ustalona została na 59,99 $ i naprawdę nie wiem, skąd aż taka różnica.

ARK: Survival Evolved zadebiutował na Steam Early Access w czerwcu 2015 kosztując 27,99 Euro i od tego czasu grę tę wielokrotnie można było zakupić w mocno obniżonych cenach. Oczywiście, nadal możecie znaleźć ten tytuł w tańszej cenie w innych sklepach internetowych, które jeszcze ich nie zmieniły.

Dobra wiadomość jest taka, że posiadacze ARK: Survival Evolved nie będą musieli dopłacać różnicy w cenie, więc jeśli posiadacie ten tytuł, to nadal możecie w niego grać.

9 KOMENTARZE

  1. Dobrze gdyby ta gra chodziło w jakikolwiek sposób, nie mówię tu nawet o zwykłej optymalizacji.
    Albo miała chociaż krztynkę realizmu w zachowaniu dinozaurów, zamiast chodzenia w kółko i ewentualnie zabijanie roślinożerców.
    Albo miała spawn lokacje gdzie właściwie nie giniesz zanim gra ci załaduje(chociaż to jest jakaś tam stylówa, nie przeszkadza tak bardzo chyba, że leci to 5 razy z rzędu)

    Obecnie ta gra nie zasługuje by wyjść z wersji alpha. Jeśli ten biznes ma jakieś kryteria jakości jeszcze to to by nie powinno przejść prostej checklisty.

    Gra ma potencjał ale dodawanie laserów gdy cały twój ekosystem zachowuje się jak napisany przez 5 latka jest wg mnie błędem i nie uzasadnia ceny jaką ta gra ma. To jest o tyle śmieszniejsze biorąc pod uwagę fakt, że ta gra ma bardzo wiele developmentu i patchy. Ale nie tam gdzie powinny być.

  2. Nie będziemy musieli dopłacać różnicy oO Jak łaskawie 😛
    Nie wiedziałem, że komuś jeszcze się chce strzelać z laserów do latających gigantycznych żab i walczyć na miecze świetlne z dinozaurami.
    No ale tylko tutaj mamy innowacyjny, komoleksowy system wypróżniania… To wyjaśnia tak wiele.

  3. Sądzę, że mogą mieć już gotowe fajne DLC nawet kilka i tych co podstawki jeszcze nie mają, wydoić potrójnie 😀
    W Arku denerwowało mnie jedynie to, że za dużo czasu trzeba poświęcić na ogarniecie bazy. Wystarczyłoby żeby te ćwiercinteligentne gigantopitekusy same dorzucały zarcie z lodówek do koryt, czy nawóz do roślin i już gracz miałby więcej czasu na normalną grę, robienie dungeonów czy bossów.

    • Też mam wrażenie, że wraz z oficjalną premierą dowalą jakieś kompletnie nowe DLC. Ostatnio te update są jakieś takie… Sensowniejsze. Zmiany w wyglądzie ekwipunku, jakaś drobna optymalizacja itd. Zupełnie tak jakby skończyli coś nad czym długo pracowali więc mogą się sprężyć by wydać grę, wydać DLC od razu i mieć wszystko z głowy. Problemy czy niedociągnięcia i tak naprawią moderzy.

  4. Kolejny gniot w EA za taką cenę, no cóż…
    Szkoda że nie mogę sprzedać tej gry 😀

  5. Chora cena. Poczekam, aż spadnie przynajmniej do 9,99. Może wtedy się zastanowię nad kupnem. Może…

Comments are closed.